Właśnie zatankowałem dieselka mojej lubej, na szczęście bez kolejki, protip -> dziewczyna kolegi pracuje na stacji (a nawet nie wiedziałem) xD
Przynajmniej dojedzie jutro z pracy do domu, bo inaczej mógł by być problem. Zasięg pokazany wg. kompa był 70 km, do pracy ma 34km. Powrót mógł by być na ryzyku ()
Swojego gazolota zostawiam, pomimo że gazu nie mam, ale nie będę stał w kolejce godzinę (tutaj
@CebulaZjadliwa: #!$%@? nie miałem czasu. A pewnie za dwa dni ruchu na stacji nie bedzie xD Po nocce też pewnie w opór ludzi będzie. A niestety trzeba będzie stanąć i zatankować, bo w końcu trzeba będzie xD
@Adry420: Grubo. Stacje mają żniwa teraz. Pytanie ile tych cen jest spowodowana nagłym skokiem klientów
Nabrałem się na srajtaśmę w marcu/kwietniu 2020. Na swoje usprawiedliwienie dodam, że widziałem jak chińczyków wtedy zamykano w domach bez pytania i wolałem mieć ten komfort wytarcia sobie dupy w razie czego. No i też nie #!$%@?łem w ten sposób gospodarki.

Natomiast to, co ludzie teraz #!$%@?ą z paliwem, to jakiś dramat. Oczywiście, że ceny paliw wzrosną, ale dzięki tym zwierzętom, ceny #!$%@?ło już dzisiaj. Gdybym był ruskim trollem, to właśnie bym
Mineło 6dni i diesel z 5.20 na 6.50 to jest "troche"? znawcy xD


@RabinTakRabinNie: Poszło, bo ceny na Światowych rynkach jednak wyraźnie mocno drożeją przez sankcje. Nikt się nie spodziewał aż takich sankcji. Jednak każdy myślał, że konflikt będzie szybki i dość szybko zostanie podpisane jakieś porozumienie etc. A tu mamy prawie WW3
@apaczacz: ja widziałem już 6.19

Z tym że cena to nie problem bo ile na baku się zaoszczędzi.. gorzej jak będą limity i wysoką ceną przez dłuższy czas, ci co dużo jeżdżą musieliby zrobi zapasy na setki litrów żeby to miało sens, a i tak starczy na jakiś czas.
@apaczacz: Jechałem od 14 na Podkarpacie, tankowałem w Łodzi i było 5.49. od Staszowa każda absolutnie każda stacja paliw przeżywa oblężenie. Samochody stoją na chodnikach. To trochę jak wtedy gdy zaczął się covid i ludzie wykupywali makaron i papier. Boimy się.