Trurl zastanawiał się nad najwyższym poziomem rozwoju cywilizacji (highest possible level of development). Stary robot opowiedział im, że łatwo wywnioskować że taka cywilizacja musi istnieć. Można to wydedukować z tego, że skoro istnieją różne cywilizacje na różnych poziomach, to na pewno istnieje taka która jest na najwyższym poziomie rozwoju.
Tylko jak ją odnaleźć?
Każda cywilizacja twierdzi że jest na najwyższym poziomie, albo chociaż wyższym niż sąsiedzi.
Klaupacjusz stwierdził więc, że musi podróżować
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Black. Pure darkness. Painted over everything.

Words. Scattered here and there across the blackness.

Kind words. Difficult words. Amorous words. All sparkling in the dark like jewels.

The
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Czyste_Buty Każdy kiedyś miał p----------y sen. Ja po narkozie w szpitalu za dzieciaka miałem krótki ale dość przerażający sen. Unosilem się nad taflą ciemnej połyskującej wody i słyszałem w oddali śmiech... narastający jakby Jokera po czym już dość mocny śmiech tak jakby zabrał głęboki oddech i wrzasnął tak przeraźliwie, że dla tego mojego wyimaginowanego świata to było jak trzęsienie ziemi i wszystko się rozpadło, a ja się obudziłem cały w strachu
  • Odpowiedz
Jan Paweł był bardzo lubiany przez dzieci z sąsiedztwa. Zawsze miał dla nich czas i zabawy. Lubił je zapraszać do swojego domu, gdzie piekł pyszne kremówki. Kremówki były jego specjalnością i sekretem. Wypełniał je miłością, którą czerpał z serca i z modlitwy. Dzieci uwielbiały kremówki wujka Jana Pawła i często prosiły o dokładkę.

Jednak wujek Jan Paweł nie lubił, gdy dzieci jedzą za dużo jego kremówek. Uważał, że to niezdrowe i niegrzeczne. Nie
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@CebulaZjadliwa: Pewnego razu wujek Jan Paweł postanowił zrobić niespodziankę dzieciom z sąsiedztwa. Zamiast kremówek, upiekł im babeczki z nadzieniem. W nadzieniu dodał trochę pieprzu, żeby dzieci poczuły coś innego niż słodycz. Myślał, że to będzie zabawne i pouczające.

Gdy dzieci przyszły do wujka Jana Pawła, były bardzo podekscytowane. Zobaczyły na stole babeczki i pomyślały, że to kremówki. Nie czekały na zaproszenie wujka Jana Pawła i rzuciły się na babeczki. Zjadły je
  • Odpowiedz