Mirki, w ramach rozwoju osobistego i żeby w końcu spróbować przelać na klawiaturę to co mi w głowie siedzi, popełniłem takie coś
LINK

Jeśli komuś się nudzi - to zapraszam do przeczytania :) Nie zwracam za onkologa ani nie gwarantuje miłych wrażeń:)

#tworczoscwlasna #piszzwykopem #opowiadanie
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

"Robert Lewandowski wrócił do domu po długim dniu treningów w Barcelonie. Czuł się zmęczony, ale cieszył się na myśl o spokojnym wieczorze z rodziną. Gdy tylko wszedł do domu, zauważył coś dziwnego. Z salonu dochodziła głośna muzyka latynoamerykańska, a przez uchylone drzwi widział, jak jego żona, Anna, tańczy bachatę z dwoma przystojnymi Hiszpanami.

"Co się tu dzieje?" - pomyślał Robert, wchodząc do salonu.

Anna, zauważywszy męża, zatrzymała taniec i z uśmiechem podeszła do niego.
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

To skoro o piłeczkach to jedna - jak teraz na to patrzę abstrakcyjna historia - z mojego podwórka. W sensie dosłownym. Otóż we wczesnych latach 90. ja i moi koledzy byliśmy namiętnymi kolekcjonerami piłek golfowych dobrych marek. Były wymieniane jak puszki po piwie czy znaczki, choć trzeba przyznać, że to hobby raczej było mało popularne w Polsce. W moim mieście natomiast był taki czas że piłki do golfa latały po naszych betonowych
Historia_Podcast - To skoro o piłeczkach to jedna - jak teraz na to patrzę abstrakcyj...

źródło: golf

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pamiętacie "oni są zbudowani z mięsa"?

Wpadłem na genialny pomysł zaciągnięcia #chatgpt do stworzenia kontynuacji. W końcu to podobno algorytm wybierania najbardziej pasujących tokenów do tego, co otrzymał na wejściu.

Na wiele prób, tylko jedna była w miarę udana. Wydaje mi się, że ma potencjał i że się da, ale poza tym jednym kawałkiem (który obciąłem, bo dalej zrobiło się bagno), ciągle dostaję jakieś
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
MIRKI JA JUŻ NIE WYTRZYMAM!

W moich gimbazjalnych latach mieliśmy jakieś takie książki do j. polskiego - chyba nazywały się „Słowa na czasie” czy coś takiego. W książkach tych, znajdowały się fragmenty opowiadań. W jednym z opowiadań pojawiała się postać imieniem „Antena” (nie, nie Aneta). Teraz mnie tak wzięło na zastanawianie się, jakie to do jasnej cholery było opowiadanie? W sensie, jaki był tytuł? Wiem, że raczej nikt
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach