Mirki, rezygnacja z jogurtu naturalnego na rzecz serka wiejskiego? Liczy się #redukcja. ;-)
Rano na śniadanie jem jogurt naturalny (ok. 180 g) z dodatkiem płatków owsianych (sam mieszam, a nie kupione razem), a potem serek wiejski (ok. 200 g).
Widzę, że jogurt ma 4,5 grama białka i 6 węgli (cukrów) na 100 gramów, a serek wiejski 11 g białka i 1,5 g węgli (cukrów) na 100 gramów. Płatków owsianych nie liczę...
@nigdyniejemnaczczo nie czytaj nawet tego co @rotero napisal. Bez obrazy ale brednie, jedz mniejszymi kasami, do momentu najedzenia ale nie za bardzo, najpierw warzywa czlowieku z choinki spadles ? Jem dwa posilki dziennie po 1150 kcal i chudne 0.5 kg na tydzien. Wszystko kwestia zapotrzebowania i bilabsu makrosow, nic ponadto.
Być grubym nie jest źle, póki nie ma zadyszki i serce nie staje.
Gorzej być grubym i ciągle marzyć o byciu chudym i w tym kierunku kolekcjonować herbatki odchudzające.
Albo robić 10 skłonów raz w tygodniu.
Człowiek powinien się zmieniać jako całość. Nie można być naprawdę szczupłym i przyjaznym człowiekiem, kiedy faktycznie stajemy się żelazną dziewicą dla mentalności grubasa, która mimo wysiłków w nas zostaje i cierpi. Większość pseudo diet tak wygląda.
@n0rex: Ja sam obejrzałem ze dwa odcinki House'a i widziałem, że to mnie by wciągnęło. Ale po tym pomyślałem ile osób to ogląda, do czego ich prowadzi to oglądanie (każdy nagle sądził, że zna się na ironii) i że jeśli wpadnę w zachwyt nad kolejnymi seriami, to zwolnię tempo poznawania nowych rzeczy, dające nowy punkt spojrzenia na rzeczywistość. Dlatego wolę od czasu do czasu obejrzeć film niż pakować się w seriale.
Mireczki i Mirabelki... Pamiętam, że jakiś czas temu ktoś poczynił wykopalisko/wpis(nie pamiętam) o firmie www.soylent.com
Sporo mireczków się odezwało, że korzystają i polecają i chyba nawet sami sobie pichcą.

1. Czy dalej ktoś z was stosuje ten produkt?
2. Jeżeli tak, to jak wyglądają efekty odżywiania się(spadki masy, samopoczucie)?

Od razu zaznaczam, że to nie ma ZASTĄPIĆ jedzenia, tylko alternatywa w ciągu dni roboczych, kiedy nie ma się siły ani chęci gotować
@FlameRunner: Wielkie słowa, na razie wciąż czekamy na akceptacje urzędowe, ale nasz produkt przechodzi pierwsze "testy konsumenckie" i są one bardzo na plus ;)
@Thyrun: Co do użytkowania - używam swojego "soylentu" do końca tamtego roku, z różną częstotliwością - obecnie katuję się różnymi naszymi testowymi propozycjami i do tej pory nie narzekam na zdrowie czy problemy z wagą.

Na dłuższą metę odechciewa się robić "stałych" posiłków, bo faktycznie łatwość