#anonimowemirkowyznania
Mniej więcej pół roku temu, kiedy to zbiegło mi się wiele sytuacji stresowych, tj. sesja, obrona i rozpoczęcie pierwszej poważnej pracy w nowym miejscu, wydaje mi się, że przeżyłem coś na wzór załamania nerwowego. Zaczęło się od uczucia odrealnienia, które towarzyszyło mi w wielu sytuacjach, co powodowało stres, kiedy miałem wykonać najprostsze czynnosci, jak pójście na siłownię (wcześniej byłem bardzo aktywny), zrobienie zakupow, nawet głupia jazda komunikacja miejska potrafiła sprawic, że
Zawsze myślałam, ze nie ma nic gorszego od depresji. A teraz wiem, ze jednak jest. Nerwica.

Ta choroba potrafi udawać każdą inną. Mam problemy z oddychaniem, bóle w całym ciele, ciagle osłabienie, czasami niewyraźnie widzę, drży mi całe ciało, mam uderzenia gorąca jak przy menopauzie i co najgorsze skoki pulsu i ciśnienia. To ostatnie jest najgorsze...najtrudniej jest rano bo ostatnio budzę się z bardzo wysokim pulsem a on tylko nakręca cała resztę.
@Adom007 @navyblue: współczuje tez mialem problem z oddychaniem ale lek elicea pomogł.Po miesiacu/dwóch juz czułem poprawe, Brałem przez pół roku albo troche dluzej i pomogło. Jedz magnez i cwicz to pomoga bo nie myslisz o problemie i sie rozluzniasz podczas cwiczen.
@jazmojegopokoju: Zacznij działać, skup się na tym co masz zrobić, posłuchaj muzy której kiedyś słuchałeś, oglądnij film który lubisz i często chciałeś jeszcze raz oglądnąć, wyjdź na spacer nad rzekę, lub do lasu. Zacznij działać, napraw jakąś rzecz, pomajsterkuj, rób coś takiego co pozwoli ci na pomyslenie o tym co teraz trzeba by jeszcze zrobić :)
Jutro minąłby 7 tydzień brania paroksetyny w dawce 20mg. W porozumieniu z psychiatrą zdecydowałem się zwiększyć dawkę do 30mg. Dużo stresu w związku ze studiami bardzo źle na mnie wpływa i odczułem nawroty stanów depresyjnych. Już chyba ponad miesiąc nie byłem na terapii bo nie było terminów, a teraz odwołuje wizyty bo jestem zawalony zaliczeniami na studiach. Nie mam siły do czegokolwiek i mam straszne problemy z koncentracją. Mam nadzieję, że mi
#anonimowemirkowyznania
Taka ciekawostka o tym jak mozna sobie pomoc w #nerwica i #depresja
Jednym z najczęstszych zaburzeń psychicznych w Polsce jest lęk, który dotyka około 30% polakow. Przewlekły lęk powoduje większe poblemy zdrowotne, takie jak wzrost ciśnienia krwi, depresja i obniżona odporność. Wykazano, że terapia cynkowa w duzym stopniu leczy objawy lęku. Pyroluria to stan metaboliczny charakteryzujący się wyjątkowo niskim poziomem cynku. W świecie medycyny funkcjonalnej jest uważany za najczęstsze nieznane zaburzenie.
Kurła, zaczął się 20 stycznia, dzień mojej męki. Jeśli ktoś od zawsze borykał się ze szczególną wrażliwością na stres i strach, ewentualne ataki paniki, to wszelkie obowiązki i deadliny czy to na studiach czy to w pracy czy to w życiu już zawsze będą drogą krzyżową. Nigdy sobie nie radziłem w stresowych sytuacjach i dalej kompletnie nic się nie zmieniło.


#przegryw #nerwica #studbaza #gownowpis
Pobierz
źródło: comment_RRM2zN0G692wDcRAOeZeGDgbvFw6eZ1Y.jpg
@ChocolateMilk00 dlatego pewnie nie mam nerwicy jako choroby, bo muszę mieć powód żeby panikować, ale co to zmienia skoro ja cały czas znajduję sobie jakieś powody do stresu jak jakiś masochista i nie potrafię się dłużej nacieszyć spokojem
#!$%@? stresuję się czymś na co kompletnie nie mam wpływu i co nie powinno wywierać na mnie żadnego ciśnienia. Rozmawiałem z pewną osobą i nie załatwiłem tego co chciałem bo ta osoba mi odmówiła w pewnej kwesti. I teraz siedzę zdenerwowany i zestresowany, aż mnie rozbolał brzuch, w zasadzie to już nie pierwszy raz bo mam tak co chwilę jak nie osiągnę tego co chce. To jakaś nerwica(czy coś w tym stylu)
Jak próbuję się komuś wyżalić, to typowe teksty jakie zazwyczaj słyszę :

Tak, bo lepiej narzekać, niż coś ze sobą zrobić xD

Weź wyjdź na dwór

Te białek, przestań pieprzyć

Jest tyle osób, które mają gorzej

Boże, ale jesteś żałosny człowieku xD

Nie narzekaj typie

Ogólnie jest bardzo #!$%@?, ale masz się cieszyć

We spadaj z tymi wysrywami

Kolejne tego typu teksty coraz bardziej przybliżają mnie do sięgnięcia po linę.
Ehhhh. Chcę
Pobierz
źródło: comment_wInP4WtOrXDFSpDzXG6gXnVQzU7XFNEH.jpg
@PiwnicowyStulej: To przestań się żalić znajomym. Pójdź do psychoterapeuty, który będzie musiał cię wysłuchać i z pewnością da lepsze rady. Możliwie, że ci ludzie nawet nie mówią tego by cię dobić. Po prostu osoby zdrowi psychicznie często nie potrafią zrozumieć osoby z depresją, więc jedyne co przychodzi im do głowy to rady typu "nie narzekaj" i "głowa do góry".
#anonimowemirkowyznania
Muszę się trochę wyżalić. Niebieski 24 level. Mam taką dziwną przypadłość, że zawsze gdy się obudzę rano, zjem, umyje się i mam wolny dzień to od samego rana łapie mnie takie przygnębienie i stres, wszystko mi się w głowie kumuluje co mam do zrobienia i taki stan utrzymuje się do jakiejś 13-14, potem mija. Kończę w tym roku studia i mam jeszcze kilka projektów do zrobienia i napisanie do końca inżynierki.
@Vilyen jeśli mówimy o osobach które są zawsze obok gdy jest Ci ciężko to ta jedna to i tak grubo ponad przeciętna. U mnie na przykład nie wiem czy ktoś by się znalazł.
@Shishu: powiedzieć ze jest zawsze obok to by było spore semantyczne nadużycie. Ale przez chwile poczułam ulgę. Rano wszystko wróciło ze zdwojoną siłą.
#anonimowemirkowyznania
Hej mirki i mirabelki.
Mam pytanie odnośnie #depresja. Czy ktoś uczęszczał na psychoterapie i potwierdza, że mu to pomogło i zmieniło się coś w jego życiu na lepsze? Oczywiście mam na myśli tutaj takie przypadki gdzie ktoś uczęszczał dłużej (1-3 lata) i zmagał się z #depresja #nerwica i innymi ścierwami, które uprzykrzają normalne funkcjonowanie.
#psychologia

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość

Czy uczęszczanie na psychoterapię poprawiło funkcjonowanie w życiu?

  • Polepszyło bardzo 44.7% (17)
  • Polepszyło trochę 23.7% (9)
  • Nic się nie zmieniło 26.3% (10)
  • Pogorszyło 5.3% (2)

Oddanych głosów: 38

FikuśnaMaciora: Mam pytanie do @zagulal i @InterferonAlfa_STG
Możecie opisać w jaki sposób konkretnie pomogła Wam terapia?
Diagnozę postawili mi około pół roku temu, od niedawna zacząłem terapię i jakoś tego nie widzę, nie czuję.
Odkąd lecę na prochach mam momenty kiedy czuję się gorzej niż na nich, a przez większość czasu po prostu nic nie czuję albo nie potrafię tego określić. W każdym razie - trend jest raczej ku gorszemu.
Na
@AnonimoweMirkoWyznania: jeżeli masz terapeute z superwizja to pewnie z terapią jest wszystko w porządku.
Całość zależy głównie od Ciebie, musisz mieć wewnętrzną motywację. Terapeuta za Ciebie nie wyzdrowieje.

O mnie; paliłem zioło 10 lat, nie pracowałem. Mialem chyba już ponad 24 lata. Przestalem , za którymś razem udało mi się rzucić. Minęło pół roku na trzeźwo i nie było jakoś niesamowicie lepiej.
Rzucenie nalogu odblokowało pieniądze więc postanowiłem iść na terapię.