Pytamy, dlaczego ludzie cierpią, gdy dzieje się źle. Powinniśmy zadać sobie pytanie, co to znaczy, że „dzieje się źle”? Umieranie to nic złego. Ludzie przewiercający rury wodociągowe to także nic strasznego. Spóźnić się to też nic wielkiego. Nie ma nic złego w tym, że popełniam błędy i mówię głupie kawały, taki już jestem.

Gdy rozumiemy życie, świat, politykę, policję czy innych ludzi nasze oczekiwania stają się bardziej realne. Czy moglibyśmy się teraz przenieść
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Buddha mówi, że jest cierpienie, ale mówi również, że jest droga wyjścia z cierpienia: “Nauczam dwóch rzeczy - cierpienia i drogi wyprowadzającej z cierpienia”. I jego nauka jest na tu i teraz, nie na następne życie.
Nauką nie jest “Jeśli jesteście grzecznymi chłopcami i dziewczynkami w tym życiu, wydostaniecie się z tego wszystkiego w następnym”. Tak naprawdę mówi “Właśnie teraz - tu i teraz - jest poznanie”. I nie ma żadnego cierpienia, kiedy
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

I jego nauka jest na tu i teraz, nie na następne życie


@KrolWlosowzNosa: Owszem praktykuje się tu i teraz ale wg normatywnej theravady ta praktyka rozciąga się na wiele egzystencji. Spójrz na tabelę która przedstawia 4 stopnie zaawansowania wg theravady. Stream enterer ma jeszcze przed sobą 7 egzystencji.
Co prawda były bardzo rzadkie przypadki kiedy ktoś stawał się Arhatem jedynie słysząc przemawiającego Buddę ale tłumaczono to tym że ta osoba
Dreampilot - > I jego nauka jest na tu i teraz, nie na następne życie

@KrolWlosowz...

źródło: comment_1660819033RlAx3RHl2ulDzlQyQpSnf3.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Często łapię się na byciu zazdrosnym o to, że nie jestem inną osobą (zdrowszą/szczęśliwszą/bogatszą/inteligentniejszą) w atrakcyjniejszym czasie i atrakcyjniejszych okolicznościach. Oczywiście to dość abstrakcyjne i pewnie powinienem cieszyć się tym, co mam, a także pocieszać się przykładem wielu osób, które mają znacznie gorzej, ale to nie takie proste.

Jednocześnie dużo myślę o tym, jak dostrzegane przez nas granice są dość arbitralne/iluzoryczne - istnieje jeden wszechświat/multiświat, którego nieodłączną częścią jestem. Ale
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Często łapię się na byciu zazdrosny...

źródło: comment_1660659611HGn91gbYjhvItVlhSFzyje.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mówi się o tym, że osoby z #adhd mają problem z koncentracją, ale czym właściwie jest koncentracja? Co to znaczy skoncentrować się?
Aby próbować skoncentrować się, musi powstać wewnętrzny podział na tego, który jest zajęty różnymi dla niego ciekawymi rzeczami (myślami, oglądaniem, słuchaniem, itd.) i tego, który go namawia, żeby przestał, aby skupił się na czymś innym - zmusza go do robienia czegoś wbrew jego woli, a skoro próbuje się działać
Nemayu - Mówi się o tym, że osoby z #ADHD mają problem z koncentracją, ale czym właśc...
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Nemayu: Nie rozumiesz adhd. Ale zacznijmy od początku
Dla nas skupienie koncentracja i uwaga to to samo. Chyba tylko w skupieniu widze lekką różnice związaną z pracą. Języki wschodnie są pod tym względem znacznie bogatsze i precyzyjniejsze. Z tego powodu zawsze będziemy mieć problem z dokładnym zrozumieniem buddyjskich mnichów gdy mówią o różnych stanach czy emocjach.
Podobnie gdy mówimy o neuroatypowości to jest zupełnie inny świat którego nie rozumiesz.
Spróbuje ci
  • Odpowiedz
@Nemayu: Nie mogę wypowiedzieć się o ranieniu, ale ja obserwując tag ADHD nie chcę oglądać postów o sekciarzach.

Robienie czegokolwiek nie ma sensu


Robienie czegokolwiek, co powie ci szaman nie ma
  • Odpowiedz
Ostatnio za dużo się skupiałem na urządzeniach i środkach pomagających osiągnąć świadomy sen, wyjaśnię czemu to NIE jest dobra droga: kiedy w końcu nauczysz się osiągać dany stan wtedy (moim zdaniem) te rzeczy już nie będą już potrzebne, czasami też jak w przypadku środków mogą przestać działać.
Chce się skupić na rozszerzaniu zdolności #medytacja by nie tylko działało to na sen ale też na życie, będę musiał się przełamać a to
billuscher - Ostatnio za dużo się skupiałem na urządzeniach i środkach pomagających o...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Od jakiegoś czasu coraz bardziej odpychają mnie wszelkie techniki i „zewnętrzne działania”. Po latach (nieudanych) prób częstszego osiągania świadomych snów, projekcji astralnej a ostatnio także Reality Shiftingu, nabrałem przekonania, że techniki same w sobie nie działają i, że nie ma skutecznych technik, takich sposobów, po zastosowaniu, których jest stuprocentowa pewność sukcesu bądź bliska tej liczbie. Wszystko siedzi w głowie, czy tam umyśle/świadomości i wszelkie techniki mają oddziaływać właśnie na to. Zgodnie z
  • Odpowiedz
W naszym społeczeństwie jesteśmy mocno uwarunkowani, by wierzyć, że nasze wspomnienia są naprawdę nasze. Ogólnie nie pamiętamy zwyczajnych wydarzeń w naszym życiu, ale pamiętamy te bardzo dobre; pamiętamy kiedy zdobyliśmy nagrodę, mieliśmy cudowny romans. Pamiętamy także złe rzeczy, które zrobiliśmy albo które zrobiono nam.

Chwytanie wydarza się wtedy, gdy trzymamy się i wciąż na nowo przeżywamy wszystkie wspomnienia albo gdy próbujemy się ich pozbyć; to są dwie formy chwytania. Brzmi to paradoksalnie, ale
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nauczanie może być najgłębsze, ale ci, którzy słuchają, mogą go nie zrozumieć. Ale to nie jest ważne. Nie zawracaj sobie głowy głębią lub jej brakiem. Po prostu praktykuj ze szczerego serca, a dojdziesz do prawdziwego zrozumienia – zaprowadzi Cię to do tego samego miejsca, o którym mówią.

Nie polegaj na wyobrażeniach zwykłych ludzi.
~
Załóżmy, że jest słoń, a gromadka ślepych ludzi próbuje go opisać.

Jeden
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 3
@Nemayu: O to ciekawe, na pewno obejrzę. Nie wiedziałem że Krishnamurti zajmował się tymi tematami. Pytanie które od razu się nasuwa to czy mówił z własnego doświadczenia czy opierał się na tradycji upaniszad i jogicznej a może both?
  • Odpowiedz
Skazujecie się na piekło, jeśli nie wiecie, czym jest przebaczenie. A nikt inny nie może wam przebaczyć.

Możecie modlić się do Buddhy, do Guanyin, do Jezusa, do kogo chcecie. Ale nikt nie będzie w stanie wam przebaczyć – oprócz was samych.

Osoba, którą skrzywdziliście, osoba, dla której byliście okrutni – idziecie do niej i słyszycie: „Wybaczam ci”. Ale to nie działa. Pomaga, ale najważniejsze jest to, abyście wybaczyli sami sobie. Odpuśćcie.

Nawet
KrolWlosowzNosa - Skazujecie się na piekło, jeśli nie wiecie, czym jest przebaczenie....

źródło: comment_1659860176zEqWjtszrQR58ViNVNSoi5.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Hej wykop,

Macie może pod ręką jakiś quality content na temat wewnętrznego monologu? Dlaczego niektórzy ludzie tego nie mają?

Intrapersonal communication, also referred to as internal monologue, autocommunication, self-talk, inner speech, or internal discourse


#psychologia #adhd (taguje, bo wy na pewno wiecie xD) #psychiatria #medytacja
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@FreakingAwesome: Też mi to ryje banie, nie wyobrażam sobie innego sposobu myślenia niż poprzez wewnętrzny dialog. Dziwne, że jest tak mało badań na ten temat, przecież to jest ultra ciekawe.
  • Odpowiedz
Chciałem wrócić do medytacji i mam pytanie do ekspertów. Czemu medytujecie rano jak wstajecie zaspani, bez większych bodźców/stresorów dnia, o czasie gdzie trzeba się raczej obudzić i zaczynać dzień? Nie lepiej wieczorem po całym dniu wydarzeń? Jak to u Was jest?

#medytacja
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@nick230: rano człowiek jest wyspany, ma mniej na głowie i lepiej się medytuje w takim stanie. Poza tym medytacja może pozytywnie nastawić na resztę dnia.

Ja jednak podobnie, jak piszesz, nie należę do ludzi poranka, więc medytuję raczej wieczorem przed snem. Tylko że są dni gdzie jestem tak zmęczona, że zdarza mi się przysnąć na siedząco :P Nie zawsze wieczorem są siły na utrzymanie koncentracji.

Najlepiej pewnie byłoby medytować rano
  • Odpowiedz
Buddha w żadnej z nauk nie uciekał się do nadnaturalnych rytuałów i nie prosił o przeczące logice akty wiary. Wszystko jest racjonalne i rozsądne, związane z teraźniejszością i bardzo przyziemne.

Te nauki nie są trudne i mogą być praktykowane przez każdego bez względu na to, czy jest buddystą.

Podejdź do tych nauk z otwartym umysłem. Podejmij szczerą próbę podążania za nimi i praktykowania ich. Rezultaty będą natychmiastowe i korzystne dla tego i przyszłego życia.

Ty
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wszystko jest racjonalne i rozsądne, związane z teraźniejszością i bardzo przyziemne.


@KrolWlosowzNosa: Z teraźniejszością? Chyba że dla współczesnego buddyzmu modernistycznego ale z historycznego punktu widzenia szło o wyzwolenie się z odwiecznego cyklu wcieleń (samsara) zgodnie z ideologią społeczności śramana która opierała się na ówczesnych poglądach kosmologiczych. A więc chodzi o nieskończoną ilość przyszłych egzystencji. Ta idea motywowała Buddę i jemu współczesnych do porzucenia domu i zostawienia płaczących rodziców jak sugestywnie opisuje
  • Odpowiedz