Mirki ma ostatnio taki trochę kuriozalny problem jaki nie miałem nigdy dotąd, otóż jak przeglądam coś na głownej wykopu albo czytam jakieś artykuły to często jak jest jakieś określenie, sformułowanie, czy też osobę o której mowa we wpisie, albo wydarzenie historyczne związane z tematem to je sobie gugluje i problem polega na tym, ze często doczytuje do końca artykuł albo przeglądam inne rzeczy ciagle w głowie powtarzając żeby nie zapomnieć co mam
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#medytacja
Może ktoś jest w stanie się wypowiedzieć?
Zagłębiam się w temat od dłuższego czasu, ale bardzo naokoło. W sensie - nie medytowałam jeszcze, oddając się w pełni myślom.
Dlaczego?
Dlatego, że mam takie ataki paniki (wcześniej po jakichś tam substancjach, teraz na trzeźwo totalnie), że boję się ryzykować. Skoro pozwolę sobie na obserwowanie myśli, to wiem, że sama zacznę ściągać na siebie myśli, które wywołują u mnie panikę. Po
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kiedyś spotkałem się z taką definicją #zdrowie że to nie jest stan, który osiągamy. To raczej proces, który nieustannie wdrażamy w życie swoim wysiłkiem, wyrzeczeniami i pracą.

Myślę, że bardzo podobnie jest z #medytacja. Wielu początkujacych pyta: "Kiedy osiągnę korzyści?

Jeżeli zacząłeś (choćby najbardziej nieudolnie), to już osiagnąłeś.
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

ależ to było piękne i niesamowite uczucie, gdy wyciszyłem swoje myśli, skupiłem wzrok między brwi i leciała muzyka w tle 432hz, białe potężne światło i fala szczęścia nie do opisania #medytacja
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Chicane: właśnie sporadycznie od jakiegoś roku, to mnie ciekawi. zarazem słucham praktycznie codziennie muzyki o nastrojonej częstotliwości solfegio, często próbuje się wyciszyć w losowych sytuacjach, stymuluje szyszynkę spojrzeniem w punkt między brwiami oraz unikaniem jedzenia i innych rzeczy zwapniających ją, dodatkowo suplementuje się i właściwie tyle. Od jakiegoś czasu wszystko się nasiliło, nie potrafię praktycznie cokolwiek niezdrowego zjeść, organizm choćby nie potrafił trawić tego już i psychicznie źle się od
  • Odpowiedz
@Chicane: w ogólnym jako tako jeszcze znaczeniu dużo dały mi dwa momenty:
pierwszy raz, gdy spróbowałem LSD i udałem się sam w "tripa", a konkretniej rozmowa z moją "nadświadomością"
a drugi to wyjście z ciała i obserwowanie samochodu jadącego z perspektywy trzeciej osoby, latałem nad swoim samochodem gdy go prowadziłem, czułem błogość, jedność ze wszystkim i poczułem jak bardzo większość problemów swojego ego jest nic nieznacząca w perspektywie tego kim
  • Odpowiedz
Łącznie z dzisiaj, to będzie z 10 raz jak kundalini przebijało mi się do głowy. Za każdym razem lapałem taki ból, że prawie mdlałem i robiło mi się jasno przed oczami, coś okropnego.
#medytacja #kundalini
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@RandyBobandy: Kiedyś z 10 lat temu po ziole, ale to było jednostkowe przeżycie. Mi kundalini się otworzyło przez praktykę czarnomagiczną. Z perspektywy czasu widzę, że tak, czy inaczej by się otworzyło, bo mam bardzo złą karmę i bardzo chciałem się oczyścić. Trwa to już dobre 6-7 lat
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Pytanie ktore mi nie pozwala spac. Chce wierzyc ze po smierci cos jest. Konkretnie to najbardziej mi pasuje #reinkarnacja #buddyzm i #medytacja i w to staram sie wierzyc. Aczkolwiek ogolnie #religia jest bliska mojemu sercu.
Jedna rzecz mnie tylko rozwala. To ze niby czlowiek wywodzi sie od zwierzat, konkretnie od malpy... jakos mi sie to kloci z religijnoscia... Ta #nauka
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzień 1/28

Jako, że wszystko zmierza w złym kierunku, a prokrastynacja zaczęła niszczyć mi życie, to pora zacząć z tym walczyć. Wykorzystałem malutki bodziec do działania. Dzisiaj ofiarowałem sobie 11 minut, tak niewiele pozwoliło mi zdać sobie sprawę z olbrzymiego chaosu emocjonalnego, który zawładnął mną w ostatnich tygodniach. Trzeba też opracować jakiś plan jak to rozwiązać, a nie bezsensownie uciekać i nawarstwiać. Nadmiar stresu upośledził mi funkcję zdrowego rozsądku, nie bez powodu
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@snieg47: obecnie? 6 dzień flatline który zaczął się 25 dnia. Powoli zaczyna ze mnie schodzić, czekam na przypływ pozytywnej energii który z całą pewnością się pojawi.
  • Odpowiedz

W jakiej pozycji medytujesz?

  • Stojąc 0% (0)
  • Siedząc na krześle 6.9% (4)
  • Siedząc na ziemii/podłodze 36.2% (21)
  • Leżąc 25.9% (15)
  • Inna 5.2% (3)
  • Chodząc/biegając 12.1% (7)
  • Kilka z powyższych 13.8% (8)

Oddanych głosów: 58

  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak to jest z tą medytacją? Niby próbowałem wielokrotnie, potrafiłem z 15-20 minut wysiedzieć, ale nie potrafiłem odczuć żadnych pozytywnych jej skutków, o których tak głośno w internecie. Macie jakieś protipy? #medytacja
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@888imieme: oczekiwanie korzyści, liczenie na zmianę, pragnienie efektów, to podstawowy błąd już na starcie, błąd który czyni z twojej praktyki cokolwiek ale nie medytację.
Cierpliwość i umysł początkującego, to fundament.
  • Odpowiedz
@888imieme:

ciężko mi się wbić w ten stan rozluźnienia


Z takim nastawieniem możesz nigdy go nie osiągnąć.Stan medytacyjny powinien przyjść sam, ty go nie wywołujesz, nie myślisz "no kiedy się zrelaksuję" tylko co najwyżej stwarzasz korzystne warunki i stosujesz właściwą technikę.Trochę podobnie jak z zasypianiem -- nie myślisz usilnie nad zasypianiem tylko kładziesz się i myślisz o czymś innym i sen sam przychodzi.Najważniejsza wskazówka jaką można dać to "don't force
  • Odpowiedz