U mnie tradycyjnie i bez zmian.
Lekarka #!$%@?ęła się o rok w dacie na skierowaniu i nieczytelnie wypisała ilość paczek antybiotyku na recepcie i nieczytelnie wypisała dawkowanie, aptekarz rozłożył ręce. Po zadzwonieniu do przychodni pielęgniarki pół dnia nie odbierały telefonu po czym stwierdziły że nie odczytają karty bo nie potrafią. Po kolejnej godzinie podały telefon lekarce, a ta zamotana jak ślimak stwierdziła że mam sobie dokupić drugą paczkę i ch. ją obchodzi
Pobierz
źródło: comment_saKOV1tyNHdInWOSeBU5WtQ0y89wFP47.jpg
Lekarz medycyny pracy nie dał mojemu tacie zdolności do pracy, ZUS nie dał renty. Pracować nie może ze względu na stan zdrowia i żaden lekarz medycyny pracy mu po zatorowości płucnej zdolności nie da, bo nie jest idiotą, z kolei lekarze z ZUSu nie dają renty, bo... w sumie to nie ogarniam czemu... Sytuacja patowa, odwołania, komisje, sąd, tymczasem facet od prawie dwóch lat nie ma dochodu. Jego stan zdrowia jest na
Pobierz
źródło: comment_6ZmxuoEaJGJ92ZkdFLlv1T2IzQjhAODF.jpg
@pogop: Co do odwołań.. Dobrze jest wziąć definicję kiedy należy się renta- są na pewno jakieś wytyczne mówiące kiedy tak a kiedy nie. No i napisać odwołanie właśnie pod te kryteria. Oczywiście niekoniecznie musi się udać. Różowy po komisji orzekającej stopień niepełnosprawności (nie w zusie a w powiatowym zespole ds. orzekania) nasmarował odwołanie pod wytyczne kwalifikujące do umiarkowanego stopnia i przyznano. Tylko nie wiem jak z ZUSem- czy u nich też
Lekarz medycyny pracy nie dał mojemu tacie zdolności do pracy, ZUS nie dał renty. Pracować nie może ze względu na stan zdrowia i żaden lekarz medycyny pracy mu po zatorowości płucnej zdolności nie da, bo nie jest idiotą, z kolei lekarze z ZUSu nie dają renty, bo... w sumie to nie ogarniam czemu... Sytuacja patowa, odwołania, komisje, sąd, tymczasem facet od prawie dwóch lat nie ma dochodu. Jego stan zdrowia jest na
Pobierz
źródło: comment_LnvRd1dRmm4VTayN8pVa6EUTlkb0QfQn.jpg
@pogop: Mój ojciec ponad 30 lat pracy za granicą, co miesiąc solidne składki do ZUSu od zachodnich zarobków. Od roku choruje na nowotwór z przerzutami, dostał rente ale #!$%@? z tego jak ZUS jeszcze nie wypłacił mu ani złotówki od 11 miesięcy, bo sam nie umie udokumentować #!$%@? składek, które pobierał przez 30 lat. Kazsli mojemu ojcu wysyłać pisma do jakiś archiwów, bo niektóre firmy już nie istnieją, bo ZUS nie
@pogop: Ale to jest chore. Księgowali składki przez 30 lat a teraz jeszcze płatnik składek ma im przyslać z każdej firmy zaświadczenia o tym, że te skladki były wplacane systematycznie. No to #!$%@? jak oni to do #!$%@? księgowali przez tyle lat. Teraz niektóre firmy już od lat nie istnieją, niektóre nawet nie mają archiwów bo zaginęły przez 25 lat, a mój ojciec musi pisać pisma i dzwonić po całej Polsce
Pytanie , czy wg bieżących przepisów pacjent może zmienić lekarza specjalistę w tej samej placówce w ramach jednego skierowania?
I druga sprawa jakim cudem w dalszym ciągu wiszą kartki że skierowanie jest ważne rok, skoro i NFZ i RPP zgodnie twierdzą od lat że jest ważne do ustania przyczyn jego wystawienia? Jakim cudem tyle spółek wali w ch.ja? Czy może nfz i rpp się mylą?

#sluzbazdrowia #lekarze #zdrowie #prawo #patologia #nfz #
Pobierz
źródło: comment_kCcEBJBmdR6odiCmppvinDeCH65tRXp0.jpg
No to jakim cudem wiszą kartki że skierowania (nawet pilne) z datą starsza niż rok są nieważne?


@zielonek1000: srakim niestety. To chyba indywidualne wymogi placówek, bo gdzie byłam tam inne zasady.

" Ważność skierowania

Zazwyczaj skierowanie jest ważne dopóty, dopóki istnieją przesłanki wskazujące na potrzebę podjęcia działań diagnostycznych lub terapeutycznych. Zachowuje ono swoją ważność do czasu realizacji, np. poprzez ustalenie terminu przyjęcia pacjenta do szpitala.

Po objęciu pacjenta opieką danej poradni,
To w takim razie powiedz chociaż gdzie sprawdzić ile poradnia dostała kasy z NFZ za zeszły rok albo ile ma limitu na ten rok.


@zielonek1000: niestety nie powiem, bo nie wiem, bo mnie to nie interesuje.
Chcesz się państwowo leczyć w Polsce? - Lepiej umrzyj.

Mam kamicę nerkową od 10 lat. W niedzielę zaatakowała ponownie, idę do toalety, czerwony mocz. Ok. Krew. No to na pogotowie, zbadali mi mocz, gdzie na wyniki czekałem ponad 2h, pobrali krew. Że nic nie bolało, dostałem antybiotyk, który służy dosłownie do wszystkiego i do domu. Zawsze miałem tak, że skoro bolało to utknął kamień i do szpitala. No to jadę do rodzinnego