Umówiłem się ze szkoleniowcem/wykładowcą "celebrytą" na krótki wykład. Uzgodniliśmy kwotę netto, dla uproszczenia napiszę, że 10000 zł. Dziś wystawił i przysłał fakturę - usługa zwolniona z podatku VAT, kwota netto 11900 zł ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Możecie mi powiedzieć czy to jest norma czy patologiczna praktyka w tym środowisku, że przedsiębiorca wystawia fakturę i obciążą klienta swoim podatkiem dochodowym? Pierwszy raz spotykam się z taką praktyką i cwaniactwem.
Możecie mi powiedzieć czy to jest norma czy patologiczna praktyka w tym środowisku, że przedsiębiorca wystawia fakturę i obciążą klienta swoim podatkiem dochodowym? Pierwszy raz spotykam się z taką praktyką i cwaniactwem.












źródło: 1000010069
Pobierz