Nie ma takiego dowodu, powtarzam jeszcze raz! Jest nagroda pół miliona wafli Prince Polo dla człowieka, który wskaże cień dowodu, że Rafał Trzaskowski wiedział o aferze w Szpitalu Południowym. Po prostu nie wiedział! Proszę sobie wyobrazić... znaczy... wiedział albo nie wiedział. Ja nie wiem czy wiedział, ale istnieje ogromna możliwość, że nie wiedział. Jest nawet taka wypowiedź wiceprezydent Kaznowskiej, która nadzorowała tę słynną inwestycję, kiedy rząd wprowadzał tam komisarza z Ministerstwa Zdrowia.
chokysrocky - Nie ma takiego dowodu, powtarzam jeszcze raz! Jest nagroda pół miliona ...

źródło: IMG_5668

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@niedorzecznybubr: Ale o co tu pytac? Przeciez to pytanie retoryczne. TAK.

Mamy dosc sporo "sluzb". I zadna sie nie pluje o to ze jest tak nazywana. Ale nadludzie-konowaly maja o to bol d--y bo jak to nadludzie maja komus "sluzyc"
  • Odpowiedz
@Yoney: Sluzba zdrowia zmienila swoja nazwe relatywnie niedawno (niedawno dla mnie bo ja pamietam jak to jeszcze byla sluzba zdrowia a nie ochrona zdrowia. Ty mozesz tego nie pamietac). Wiec teraz w dokumentach prawnych juz nie znajdziesz. Bo wszedzie bedziesz mial "ochrona zdrowia" zamiast tego co bylo kiedys czyli "sluzba zdrowia". Bo sie nadludziom nie podobalo ze oni komus musza sluzyc.

Tak de facto to kazda budzetowka jest "sluzba". Bo
  • Odpowiedz
Po tej pięknej akcji piętnowania lekarzy (słusznie za milionerów-oszustów i niesłusznie szeregowych etatowców) - wczoraj była taka posucha w grafiku, że aż dyrektor d/s lecznictwa mojego szpitala musiał wziąć dyżur na SORze xD Jak nic zostanie kolejnym milionerem

#zarobki #heheszki #lekarz100k #konowalposting
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

2 pytania do osób z tagu #konowalposting #lekarz100k

Dlaczego atakujecie pionki (politycznych lekarzy), a nie (głównego gracza) AOTMiT ?
Nawet nie wiecie, czym się zajmują, a dokładniej- co robią dla NFZ. Czyli największy gracz (po posłach ;) ) publicznej opieki zdrowotnej, o którym w mediach siedzą cicho, zasłaniając go Ministerstwem Zdrowia i NFZ-tem (btw. dobrze znani współgracze).

Dlaczego wierzycie w „limit miejsc” wyłącznie na kierunku lekarskim?
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Yoney: oczuekujesz od gimbazy zrozumienia?

Przeciez tutaj ca 95% wykopkow twierdzi ze kasta blokuje studia medyczne . Przeciez od kilku lat na medycyne latwiej sie dostac niz na informatyke.

No ale tak nie moze byc, kasta blokuje na
  • Odpowiedz
@warsaw: Tak. I jest to z korzyścią dla wszystkich. Dla lekarza - bo zarobi. Dla pacjenta - bo nie będzie musiał czekać latami w kolejce. Dla systemu - bo późniejsze leczenie jest droższe i trudniejsze, czyli droższe. Dla szpitali - bo zarobią więcej. Nic nie motywuje do pracy tak, jak pieniądze. Robota na godziny to archaiczny wymysł, bo czy się stoi czy się leży 250 zł za godzinę się należy.
  • Odpowiedz
że kto pracuje za 157 zł za godzinę.


@VaizardOmbre: Ale jak to "pracuje". Tu chodzi o dyzur. Czyli przebywanie w pracy a nie pracowanie.
Moze sie zdarzyc ze w ta godzine popracujesz 60 minut, a moze sie zdarzyc ze popracujesz 0 minut przez 3 godziny.
  • Odpowiedz
@some_ONE: jakby u-----i tak wszędzie możliwości dojenia kasy to szybko by spokornieli. Oni tak p------ą, a znam to środowisko dość dobrze. Grożenie pójścia w prywatę, albo wyjechania za granicę to kek. Po pierwsze jakby im u-----i zabiegi prywatne na sprzęcie z NFZ to szybko by się skończyło ich prywatne eldorado. A co do wyjazdów - większość tych konowałów co kosi gruby pieniądz to angielskiego dobrze nie zna, a co dopiero
  • Odpowiedz