Pamietam te g---o firme. w której pracowałem x lat temu xD
Umowa na granicy prawa. Na rozmowach podawali, że niby naliczają godzinówkę. Kłamstwo na zakładki - na stronie, że X zł/h. Na rozmowie x-n zł/h. Potem w praniu wychodziło, że od t.zw. "paczki". Czyli od liczby przedzwonionych osób. Jak była awaria, a zdarzały sie często to nie zarabiałeś. Prywatne dane mieli (może i teraz mają) z NASK'u. xDD Nie, nie dane z
Umowa na granicy prawa. Na rozmowach podawali, że niby naliczają godzinówkę. Kłamstwo na zakładki - na stronie, że X zł/h. Na rozmowie x-n zł/h. Potem w praniu wychodziło, że od t.zw. "paczki". Czyli od liczby przedzwonionych osób. Jak była awaria, a zdarzały sie często to nie zarabiałeś. Prywatne dane mieli (może i teraz mają) z NASK'u. xDD Nie, nie dane z




















Haczyk jest taki, że jedynie w weekendy, pracuje pon-pt i nie mogę sobie pozwolić na rezygnację z obecnej pracy żeby robić to na cały etat. Póki co.
Więc jeśli Twój "młody" marudzi na pracę w weekendy to śmiało możesz wziąć innego "młodego" do pomocy.
Wszystko w okolicy 150km od Kielc w miarę normalna drogą więc #warszawa #