✨️ Zdesperowany w poszukiwaniu pracy
O tym, że rynek pracy jest zepsuty mówi się od dawna, ale nie sądziłem, że aż tak! Po tym jak w firmie, gdzie pracowałem, zrobiono redukcję, nie mogłem znaleźć żadnej pracy. Zdesperowany zacząłem więc wysyłać ogłoszenie nawet do branżowego #januszex. Na rekrutacji masa red flagów, opinie skrajnie negatywne, strona internetowa vibe lat 2005, no ale mimo to przez cały proces byłem bardzo zaangażowany, na
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak miałem sprawę mobbingu i potem przez niego spowodowanego wypadku w pracy to wyglądało to podobnie jak przy majtczaku.

Byłem straszony przez firmowych prawników, firmowy BHPowiec to co było na niekorzyść firmy uznał za nie istotnie i nie wpisał do protokołu, oczywiście z usmieszkami i uprzejmościami przy kawce i ciastku w kawiarni. O kulach przyjechałem taksówką, to mówił że było powiedzieć to by po mnie przyjechał. Odwiózł mnie pod dom, pomógł wejść do
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Schwarzfahrer: Przykro mi ze dowiedziales sie tak oczywistej rzeczy w tak niefajny sposob :D

U mnie akurat to wyglada zupelnie inaczej. Ale w wiekszosci tak jak opisujesz. Dlatego zwasze warto pamietac o jednym: nikt nie zadba o Ciebie lepiej niz Ty sam. i zawsze trza podchodzic ze kazdy chce Cie uwalic.
  • Odpowiedz
Cześć,
Nie mam się gdzie wygadać a muszę zrzucić "TO" z siebie.

Jestem pracownikiem w firmie która całkowicie mnie nie szanuje. Zarządzanie jednoosobowe przez właściciela 80+ według jego widzi mi się - całkowicie sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem i rynkiem.
Codziennie idąc do pracy biorę leki na uspokojenie i zapijam się meliską przez cały dzień. Nie mam na nic siły ani ochoty moje obowiązki wykonuję bo mam poczucie obowiązku i nie chcę aby moje nazwisko kojarzyło
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Niech mi ktoś wytłumaczy, jak wielkim slopem jest ta umowa (bo slopem na pewno jest, to widać), dla kontekstu dodam, że nie jest to pierwsza umowa a nominalnie 9 albo 10, z czego firma 2 razy posunęła się by wcisnąć umowę na miesiąc a potem, jak przy drugiej zauważyli, że nie mogą to poszli w kombinację, że co miesiąc przyjeżdzają z nową wersją tej umowy, gdzie data zakończenia jest przesunięta o miesiąc
JuanPablitoSegundo_2137 - Niech mi ktoś wytłumaczy, jak wielkim slopem jest ta umowa ...

źródło: IMG_20260129_190335924

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

K---a, mordy, jak tu nie kochać polskiej januszerki...

Od czerwca 2025 pracuję w pewnej małej agencji ochrony i to co się tu o--------a mogę tylko skwitować "kto tu pracował, ten się w cyrku nie śmieje". Nawet nie wspominam o takich "luksusach" jak bieżąca (albo jakakolwiek) woda na obiekcie, posiłek regeneracyjny czy to, by przyjeżdzając do pracy mieć w stróżówce temperaturę do życia, bo zaraz będzie, że wybrzydzam, a to dopiero początek góry lodowej.
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach