#introwertyzm #koronapanika #lifehack
Jeśli wasza ulubiona miejscówka jest zajęta a chcecie pobyć sami, wystarczy przyjść i udawać głośny kaszel, zacząć przykładać rękę do czoła i odejmować ze zdziwioną miną, jakby było rozpalone do stopnia umożliwiającego smażenie naleśników.
Cudowne uczucie gdy w 3 minuty wszyscy nagle odczuwają potrzebę odejścia.
Jeśli wasza ulubiona miejscówka jest zajęta a chcecie pobyć sami, wystarczy przyjść i udawać głośny kaszel, zacząć przykładać rękę do czoła i odejmować ze zdziwioną miną, jakby było rozpalone do stopnia umożliwiającego smażenie naleśników.
Cudowne uczucie gdy w 3 minuty wszyscy nagle odczuwają potrzebę odejścia.






















Nie mam przyjaciół ani dziewczyny. Nie jestem typowym piwniczakiem. Wychodzę z domu, próbuję wkręcić się w jakieś towarzystwo ale nigdzie nie pasuję. Jak się odezwę pierwszy to z kimś wyjdę ale po mnie nikt nigdy nie dzwoni i nie pisze. Jak jestem w towarzystwie to jest ok, nikomu nie przeszkadzam ale jak mnie nie ma to nikomu mnie nie brakuje. Większość spotkań ze znajomymi
Męczy mnie przebywanie wśród dynamicznych i gadatliwych ludzi. Najswobodniej czuję się w towarzystwie podobnych do siebie s--------n ( ͡° ͜ʖ ͡°) Takich ludzi jest sporo, tylko siedzą poukrywani