Mirki, dzisiaj bylem w sanepidzie. Z tego co mi wiadomo to prowadzac nierejestrowana dzialalnosc gospodarcza (wysylka gotowego jedzenia sklepowego online, za granice) moge wciaz wpisac zaklad do sanepidu. Jednak w sanepidzie mi powiedzieli że musze sie wpisać do CEIDG ponieważ nie jest to kuchnia domowa. Czy to prawda? Czy musze sie wpisywać? #biznes #firma #gastronomia
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dondasher: Bo ten przepis jest niejasny. Robisz małą skalę jako kuchnia domowa, możesz świadczyć jako nierejestrowana dzialalność gospodarcza. Zacznij od decyzji odmownej na piśmie. To że ktoś sobie tak powiedział to jedno - niech odmowę dają na piśmie i później kieruj się do wojewódzkiej stacji. Niestety to jest polska i nawet urzędnicy nie rozumieją przepisów - musisz brać wszystko na pismach i męczyć ich.

Tutaj masz dobrze wytłumaczone: https://wspomagamy.pl/dzialalnosc-nierejestrowana-a-sanepid/
  • Odpowiedz
@devones: No własnie to nie kuchnia domowe tylko bardziej sklep internetowy prowadzony z domu z gotowymi rzeczami zakupionymi w sklepie, i tutaj własnie nie rozumiem czy to urzednicy maja czy ja
  • Odpowiedz
@Cygan_Edek: Nikomu ze znajomych bym nie polecił a ci ,którzy byli przejazdem czy z delegacji czy tak na wypad w Polskę tak samo odradzają.
Jedyna pizzeria w Łodzi ,którą znam i mają dobrą pizzę to ta w galeri łódzkiej na górze italiana lody caffe.
Ale calzone nie mają.
  • Odpowiedz
@MarcinDerk: no jest drogo i bedzie drogo, tylko nie za bardzo rozumiem tego narzekania ( tak wiem narzekanie to nasz sport narodowy) jezeli uwazasz ze 50 zł to za duzo za te bułke to mozesz sam zrobic i na 100% bedzie taniej a jak sie postarasz to i smaczniej. Ja jak juz mam ochote zjesc cos na miescie to wybieram najlepsza i najtansza opcje czyli bar mleczny i za 30
  • Odpowiedz
Ostatnio jak zamawiam żarcie do domu już pal licho skąd i już abstrahując od tego jak daną potrawę lubię z danego przybytku to łapie się na tym że cały czas jedząc zastanawiam się
- nad świeżością składników
- czy nic nie było gotowane z pół roku temu i mrożone (bo np tylko ja daną potrawę zamawiam i nie robią jej przeważnie)
- czy nikt mi nie narąbał glutow z nosa/spermy/nie macał żarcia rękami z
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

w czasach szkolnych byłem drobniejszy od swoich rówieśników dlatego Panie ze stołówek podejmowały wyzwanie żeby mnie utuczyć, zawsze znalazł się dla mnie dodatkowy kotlecik albo jakis smakołyk. Z nostalgia wspominam te chwile na stołówkach.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 8
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wracając do Ostrawy. Za:

- dwa nawet przyzwoite hamburgery (a nie przydworcowe ścierwo),
- dużą herbatę owocową,
- wodę 0.7
- średnie (?) ciastka/herbatniki z czekoladą
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Uprzedzam, że na miejscu jem rzadko, prawie zawsze zamawiam z pyszne.pl i dlatego ocena może być inna

Nie widzę żadnej rzezi knajpek, z tych co zamawiałem wszystkie się trzymają poza jedną, która padła z 4 miechy temu i była najtańsza z nich wszystko. Co chwila się otwierają nowe i już naprawdę te ceny odjechały.
Chcę zamówić dzisiaj do pracy żarcie, nowa restauracja, patrzę co w niej. A tam Pastrami za 54 zł,
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@yassarian: Ja zupy lubię ale tak pisałem, bardziej kremy niż np. żurek, grochowa, ogórkowa firm np. jemy jemy czy profi. Choć te dwie marki raczej są kiepskie. Bardzo lubię zupy tej marki: https://www.panpomidor.co/produkty/#zupykremy Czasem używałem takiej zupy jako baza pod sos do makaronu.
Konserwy to praktycznie wszystkie bez wege typu chili sin carne czy szakszuki. Ja nie lubię też żeberek, boczku. No takiego tłustego mięsa i gdzie może trafić się
  • Odpowiedz
@yassarian: Jak już wspomniałem, nie za bardzo należę do grupy docelowej. No i ja bym zupy w słoiku raczej nie kupił, bo zawsze mam poporcjowany zamrożony dobry rosół i gdy mam ochotę na zupę to po prostu przerabiam go na którąś z zup.
Zresztą nie wiem czy obecnie zupy w słoikach to dobry pomysł.
To by musiało być naprawdę albo bardzo dobre, albo bardzo tanie, w zależności od tego jak
  • Odpowiedz