Miałem ostatnio dziwną sytuację. Jakąś luźna gadka ze znajomymi w pracy. Temat trochę na to zszedł, więc opowiadam o tym jak poznałem swoją pierwszą dziewczynę. Ogólnie ciekawie; jak schodziłem po schodach w szkole, zderzyliśmy się głowami. Pomyślałem że w sumie fajna i na kolejnej przerwie zagadałem(myślała że mam problem z tym zderzeniem), zaprosiłem ją na herbatę i dalej jakoś się to potoczyło. Związek się zakończył, całe lata minęły. Teraz rodzina, praca, normalne

Co robić?

  • Nic, to bez sensu. 64.3% (27)
  • Poszukać, spróbować zagadać. 35.7% (15)

Oddanych głosów: 42

  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@JanuszGPT Ja bym się chyba doszukiwał drugiego dna gdyby ktoś ze szkoły po wielu latach odezwał się do mnie pomimo braku jakichkolwiek kontaktów po skończeniu szkoły. I nie mówię tutaj o sytuacji w stylu organizacji spotkania klasowego po latach tylko, że ktoś z jakiegoś fejk konta pyta jak tam mi życie mija. Chociaż to tylko moje chore przemyślenia i akurat może ona zareaguje na to pozytywnie i będzie miło
  • Odpowiedz
@JanuszGPT: Ja niedawno po 6 latach odezwałam się do dawnej przyjaciółki z którą przez jakąs głupote odbiliśmy od siebie. Sama napisała mi w mailu bym zadzwoniła. W rozmowie zapytała mnie " czego od mnie chcesz?" Nie wiem dlaczego ludzie tak reagują. Ale przynajmniej wiem, że teraz jest rurą XD
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kazach_z_Almaty: Nie neguję, aczkolwiek zupelnie się nie zgadzam. A z drugiej strony takie dywagacja to można mieć jak się ma jakieś doświadczenia wzgledem emigracji. Gdzie można porównać życie w innym kraju, z tym w Polsce. Z tego co piszesz, to Twoja "emigracja" odbyła się w granicach Polski, czyli takiego porównania nie masz. To tak jak ksiądz, ktory uwaza się za specjalistę od życia w rodzinie ¯\(ツ)/¯
  • Odpowiedz
@mirko_anonim nie mam ani jednego znajomego (ani kobiety ani mężczyzny) ktory dziś byłby ze swoją „połówką” z lat szkolno- studenckich. ANI jednej osoby. Dziś ci wszyscy ludzie są przed 40stką i albo nie mają nikogo, albo (w większości) są z ludźmi poznanymi długie lata po zakończeniu szkół/studiow.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: ja jak wspominam swoją młodość czuję się jak niedorobiona jeszcze istota. Dopiero po skończeniu studiów stoisz twardo na ziemi i podejmujesz racjonalne decyzje. Nie ma za czym tęsknić.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Ki3mon: No to jeśli faktycznie łapiesz szybciej od innych, to w tej kwestii masz pełne prawo czuć się lepszym. Trzeba jednak pamiętać, że są aspekty w których jest się gorszym, a tego też ludzie nie mają w zwyczaju wytykać, choć chętniej wytykają niż chwalą. Problemem jest to, że czujesz się niedoceniony, odczuwasz potrzebę bycia docenionym. Wielu ludzi dla zasady nie docenia, a jeszcze inni w ogóle nie zauważają, bo twoje
Nemayu - @Ki3mon: No to jeśli faktycznie łapiesz szybciej od innych, to w tej kwestii...
  • Odpowiedz
Pamietam rok 2k7 jak kumpel mi dał pirata gta vc z modem na samochody że wszystkie miały neony nawet te wózki na lotnisku a z wydechu leciał niebieski dymek. Ależ się grało w wakajki od rana do rana, potem mi pokazał gta sa Ależ to były dla mnie emocje, niestety nie miałem napędu dvd a jedynie dyskietki i cd rom. Chodziłem do niego często patrzeć jak gra, pokazał mi ten duży samolot
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Salomonthekrol: Gralem moze raz chwile. Bede musial do tego wrocic. Natomiast VC klasyk, gralem dlugo, ale nie za bardzo sie skupialem na progresie co na spamowaniu czolgow z nieba czy karawanow na kodach, zeby bylo smiesznie, taka kupa miesa no i na typowym sandboxowaniu, droczeniu sie z glinami, swatkami i wojskiem. Kocham niepoprawne politycznie radio VC, zadne j----e r wordy dla gejozy tylko RETARD pelna geba w reklamach ociekajacych inteligentnym
  • Odpowiedz
Słucham kawałka Seweryna Krajewskiego ''Kiedy mnie już nie będzie'' i nie mogę się oprzeć wrażeniu, że mógłby to być hymn tzw. betabankomatów - facetów, którzy czują, że zostaną zastąpieni, ale mimo to chcą być ''oszukiwaniu czule'', zapamiętani, nawet jeśli ich obecność była ulotna i nieznacząca dla partnerek w dłuższej perspektywie czasu. Jest w tym taka smutna rezygnacja a jednocześnie wyraz miłości, jak i przygnębienia wynikającego z poczucia nieuchronnej straty.
#muzyka
Noicozezebowniema - Słucham kawałka Seweryna Krajewskiego ''Kiedy mnie już nie będzie...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach