@pymbelak:

kobiety też tak myślą, ale ciacho przeleciałabym go. Ale to się tyczy tylko przystojniaków,


To się tyczy może z 5% populacji męskiej. A OP raczej do nich nie należy skoro tu siedzi.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: chlopie, znam ludzi co tak żyją, a długów maja na 10 baniek - tylko mają na to wywalone jaja.Ja jak nie oddam koledze z pracy 5zł za colce z żabki to mam wyrzut sumienia co sobie o mnie pomyśli.
  • Odpowiedz
@Operator_imadla: O tych historiach się nie mówiło, bo panowało powszechne poczucie wstydu i strachu co ludzie powiedzą. Jak ktoś się wyhuśtał na linie to nie był brany za ofiarę, a bardziej jako tchórza czy idiotę.
  • Odpowiedz
Gdzieś koło godziny 23, kiedy położyłem się spać, obudziłem się roztrzęsiony po 20 minutach, bo znowu przyśnił mi się zmarły dziadek. Powiedziałem sobie: P------e to, dalej nie śpię - jednak teraz znowu mnie ciągnie do spania. Na 6 rano, muszę wstać do pracy, a znam swoje ciało i wiem, że jeśli teraz zasnę to już bym nie wstał. To będzie ciężki dzień w robocie.
#feels #nocnazmiana
SaintWykopek - Gdzieś koło godziny 23, kiedy położyłem się spać, obudziłem się roztrz...

źródło: temp_file7338137377591712412

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 5
@Arseri Pochodzę z bardzo patologicznej rodziny. Kiedy byłem dzieckiem, ciocia na zmianę z babcią przychodziły do mojego pokoju, żeby czytać mi Biblię. Prawie codziennie kazano mi chodzić do kościoła. Znałem całe formułki na pamięć i recytowałem je przed księdzem. Musiałem tam być(pod kościołem) godzinę wcześniej, żeby ludzie widzieli, że jesteśmy pierwsi. Kiedy dorastałem, wielokrotnie słyszałem, że fajnie by było gdybym został księdzem. Gdy poszedłem do technikum, dzięki YouTube zacząłem wątpić, a
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Kurde mam wrażenie, że się zaciąłem jakoś w swoim życiu, ani w jedną ani w drugą stronę. Mam 30 lat, całkiem dobra praca, sporo oszczędności, mam różowy pasek ale nie mieszkamy razem, coś planujemy niby na jesień ale zoabczymy jak to wyjdzie. Mieszkania nie mam swojego bo wszystko drogie jak cholera, mimo ze stać by mnie było na kredyt to mentalnie chyba nie jestem w stanie wydać tyle
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kiedy i czy w ogóle uświadomiliście sobie, że nie jesteście nieśmiertelni?
Naszła mnie taka refleksja, bo jako młody człowiek ja i pewnie wielu innych zdrowych ludzi nie myśli o śmierci. Ot co, śmierć to wydarzenie w życiu starych ludzi, czemu ma o tym myśleć nastolatek albo młody dorosły?
Też tak myślałem, ale jakoś po 18 urodzinach wydarzyło się coś, co to zmieniło.

Otóż, czasy liceum / technikum i niektórzy dorabiali sobie w
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@razzor91: miałem kilka nerwowych czołówek, to straszne ale po takim otarciu się o śmierć przez chwile naprawdę chce się żyć, niestety po jakimś czasie wszystko wraca do normy
  • Odpowiedz
@ToJestNiepojete: To trochę zbyt skomplikowane, żeby twierdzić, że miejsce zamieszkania uczyniło z nas przegrywów. Na tagu są różne osoby. Przegrywy z miasteczek, miast powiatowych, czy wielkich miast wojewódzkich. Ale również ci ze wsi, małych, bądź takich po kilka domów na krzyż.
Bycie przegrywem to zbiór wielu cech, zdarzeń, które utworzyły ten stan.
  • Odpowiedz
@Szary_Anon: Ale ja nie podaje antidotum na przegrywanie, ani nie określam uniwersalnych prawd dla osób nam podobnych. Mówię o swoim przypadku. Uważam, że gdyby nie fizyczna bariera, gdyby nie decyzja moich rodziców o zadupiu, mógłbym wieść o wiele lepsze życie, mimo pozostałych przeciwności losu. Uważam, że miało to kluczowe znaczenie dla mojego przypadku, a że było to do uniknięcia, to szczególnie mnie to boli.
  • Odpowiedz