✨️ Obserwuj #mirkoanonim Mirki nie wiem już co mam robić. Jestem z moją dziewczyną 4 lata, oboje mamy po 30 lat. Zamieszkaliśmy razem w lutym. Dziewczyna od dawna chodzi do psychologa i bierze też jakieś tabsy. Ogólnie na codzień była zadowolona czasem jedynie miała gorszy nastrój i mówiła że nie ma w niej życia. Niestety ostatnio zbiegły się dwa wydarzenia - musieliśmy uśpić jej psa, a dziewczyna dowiedziała się że najprawdopodobniej
@Piesiou: przepis na udany zwiazek wg wypopka: s--------ć przy pierwszej okazji jak dzieje się coś złego xD I wy kmioty jęczycie że baby was "nie chcom"
@mirko_anonim: może jej musisz uzmysłowić, że nie jesteś dla niej z litości tylko dlatego jaka jest i tu wymieniasz same dobre rzeczy? Tak trzeba rozmawiać i bajerować bo wbrew pozorom to działa bardzo często.
Mirki, nie szukam plusów ale chcę gdzieś to zostawić. Może to pomoże. W piątek mój brat wyszedl na rower.. wywrócił się. Obdarł lekko kolana, trochę ciuchy i umarł. Uderzył w coś głową, krwiak, brak przytomności i śmierć. Oczywiście nie miał kasku.
Mój najmłodszy brat, 31 lat. Był chłop nie ma chłopa.
Pociesza mnie fakt że zdrowy bez nałogów i oddał to co najcenniejsze. Serce płuca wątroba nerki kość udowa. Ktoś będzie szczęśliwy..
✨️ Obserwuj #mirkoanonim #feels #rodzicielstwo Mając 30 lat stałam się jednocześnie wdową i matką. W ciągu jednego miesiąca pochowałam męża i urodziłam dziecko. Mój mąż nie zdążył poznać swojego syna. Nowotwór był na tyle zaawansowany, że każda godzina życia była na wagę złota. Ostatnio przyszedł do mnie nasz prawie 4 letni syn i zapytał się czy pójdziemy do taty, bo chce mu wręczyć zaproszenie do przedszkola na
#feels #trojmiasto #gdansk #rodzice #zrzutka Zbliża się wtorek. Jadę do Gdańska pomoc Tacie w opiece nad Mamą na prawie 2 tygodnie, i walczę w głowie, żeby nie dać się pochłonąć smutkowi, rozpaczy i poczuciu bezradności. Staram się wypierać i wyrzucać z głowy choćby iskierki tych uczuć. Widzę w jakimś filmie łóżko szpitalne lub scenkę w szpitalu to odrazu mam flashbacki z wizyt u
Włączyłam sobie na Netflizie dokument o Titanie. Podczas oglądania próbowałam sobie przypomnieć, w którym dokładnie miesiącu zeszłego roku wydarzyła się ta katastrofa. Coś mi świtało, że chyba latem, ale dla pewności zasięgnęłam informacji u wujka Google. Jakie było moje zdziwienie, gdy okazało się, że pomyliłam się nie o miesiąc, ale rok (ಠ‸ಠ) to już dwa lata, a ja pamiętam odliczanie zużycia tlenu na Wykopie jakby to było co
Moja mała siostra miała urodziny, już prawie pełnoletnia kobieta, a pamiętam jak wsadzałem ją w koszyk rowerowy jak była taką małą fasolką i śmigaliśmy do moich ziomeczków na inny rejon, jeszcze nie umiała dobrze mówić a już zajebiste chłopaki zbijali z nią piątki ( ͡º͜ʖ͡º) jak to wszystko dobrze ogarnę to chciałbym jej kupić stratosa :P niech ma
Adoptowaliśmy ją w lipcu 2022, miała wtedy jakieś 6-8 lat. Rok później pojawiła się możliwość wyjazdu na kontrakt do USA, nasza pierwsza decyzja - Lusia leci z nami.
Ostatnie 72 godziny to jakaś alternatywna rzeczywistość, nie zmrużyliśmy oka, nagle przestała jeść. Wizyta u veta, USG, rentgen, powiększona wątroba oraz pęcherz żółciowy... Antybiotyk i lekarstwa nie zadziałały, Lusia z godziny na godzinę się stawała coraz słabsza, apatyczna, nieobecna.