Mijają jakoś 3 tygodnie od rozstania po 11 latach bycia razem. Początkowo miałem ogromne poczucie winy, że byłem ślepy na sygnały i nic nie zrobiłem. Próbowałem zrozumieć co się wydarzyło i dlaczego, oraz kto zawinił. Miałem nadzieję, że uda się to wyjaśnić i posklejać, dużo rozmawialiśmy, a raczej - mówiłem ja. Nie udało się. Wiele bezsennych nocy i zadręcznia się myślami za mną. Nie byłem w stanie pracować. Miałem tysiąc myśli na
Przegryw ze mnie totalny i się zaczynam tego wstydzić, mam ponad 30 lat, stary kawaler, dziewczyny nigdy nie miałem, prawiczek. Co prawda mam własne mieszkanie kupione za gotówkę, ale co z tego jak znajomi uważają, że to wszystko dzięki temu, że nie mam dzieci? Ktoś mnie pyta "jak tam raty, dużo urosły" ja odpowiadam "nie mam żadnego kredytu", to słyszę tylko "a no tak, bo ty dzieci nie masz..." #!$%@? tam, że
Czemu muszę być taki sentymentalny. Miałem kiedyś sporo znajomych, kilka różnych grup. Z każdą grupą starałem się w miarę możliwości utrzymać kontakt. Ale większość z nich to jeśli ty się nie odezwiesz, to oni się nie odezwa. Człowiek wychodził z inicjatywą, żeby się spotkać. A i tak się wszystko posypało. Czy tych ludzi pochłonęło dorosłe życie?(lvl 26) Czy są #!$%@?? Może mnie nigdy nie lubili?
Pewnie się nigdy nie dowiem. Ale od
chyba mam depresję. na otodom już w zasadzie nawet nie wchodzę, jest taka ch^$% z grzybnią w tej Łodzi, albo totalne śmieci, że nawet nie ma co otwierać ogłoszenia albo "a wpiszę sobie 3 mln za ten dom warty 1,5 a co, i tak kupią". wklejam picrel domek za 3 miliony polskich złotych na obrzeżach Łodzi. ładny, taki w moim typie, kupiłbym nawet, ale serio z tą ceną to się komuś coś
źródło: comment_1659048163rh4j7FkRYIHCQYKtzHEnzG.jpg
Zero cierpienia bez powodu (depresja), zero cierpienia z powodu braku drugiej połówki.


@jazmojegopokoju: Od dłuższego czasu czuję się psychicznie całkiem dobrze, więc odpowiem - bycie ase i aro to w takiej kombinacji coś cudownego. Nie powiem, pewnie kiedyś chciałabym mieć partnera takiego samego jak ja, ale nie przeraża mnie świadomość, że tak się nie stanie i nie siedzę zapłakana w kącie, że jestem obecnie sama. Dobrze mi z tym i cieszę
5 miesięcy temu zrobiłem to meme, zebrało kilka plusów to usunąłem wpis, w każdym razie mnie dalej śmieszy bo #feels-y na nim łapie. Dla rodziny i otoczenia byłem dziwakiem, tymczasem mój młodszy brat normalnie jak wszyscy zrobił prawko, od młodych lat sport(ja od boiska wolałem prowadzić ogródek za domem) to jak studia wiadomo- AWF. Ma ładną narzeczoną i jako tako się powodzi, ludzie go lubią bo wesoły gość. Tymczasem ja to
źródło: comment_16590172975drlzJt4em2bmApPq3PqZY.jpg
@powaznyczlowiek: Ja szedlem z kumplami na miejski basen “odkryty” wstep byl pamietam po 2zł na cały dzien. Woda w basenie lodowata ale i tak sie skakało. Spotykało sie innych kumpli, jakas zapiekanke z budy sie zjadło. i powrot na rowerach do chaty kumpla. Pogranie troche na psx i znowu na dwor z kumplami posiedziec na boisku do poznego wieczoru aby jutro zaczac dzien od nowa. #!$%@? to se ne vrati (
Mam zniszczoną psychike,a to wszystko przez bande idiotów ze szkoły.

Podstawówke skończyłem dość gładko byłem dobrym uczniem jedynie problemy z matematyka,która zawsze poprawiałem.
Wszystko zaczeło się w gimnazjum,byłem nieśmiały,małomówny wiec szybko stałem się ofiarą.
Zawsze byłem gnębiony w klasie i nikt poza 1 osobą mnie nie lubił.Dzień w dzień byłem kopany,bity i z nikim nie rozmawiałem.
Pod koniec 1 klasy wymyślili zabawe-rzut moneta i miałem im to przynosić jak jakiś pies,ale postanowiłem
#anonimowemirkowyznania
Jestem tak zniszczony nieudolnością na aplikacjach randkowych, że zapłaciłbym kobiecie za regularne spędzanie czasu ze mną (bez seksu) albo zacznę szukać jakiejś niepełnosprawnej. Najlepsze jest to, że nie jestem brzydki, jestem przeciętny (chociaż to w sumie to samo). Jak był czas studiów to miałem nawet sporo koleżanek, wychodziliśmy na miasto, na piwo ale to było kiedyś. No i zawsze byłem typem faceta "taki fajny a czemu nie ma dziewczyny". Potem praca
źródło: comment_16589363312UgZdHns7RRX11LccDnuhI.jpg
#anonimowemirkowyznania
#anonimowemirkowyznanie #depresja #przegryw #feels

Moje dziecko sprawia, że mam depresję. Jak miała roczek to rozstaliśmy się, bo niedoszła żona się puściła. Nie wyrobiłem sobie jakiś specjalnych uczuć do niej, nie mam potrzeby widzenia się z nią, ale gdzieś podświadomie chcę jej pomóc bo czym sobie niby zasłużyła? Często dziadkowie ją zabierają do siebie i tam się z nią widzę. Córka ma teraz 6 lat i każde spotkanie przypomina mi o całym