#boks dziwne uczucie mirki. Ojciec wprowadził mnie w świat boksu, od małego oglądałem walki, zaczynajac od Foremana, Tysona, przez Lewisa, Kliczkow i Fury’ego. Ojciec właśnie zmarł, pierwszy wieczór wagi ciężkiej, gdzie nie gadamy sobie przed walka, nie śledzimy na żywo jej przebiegu razem…. nie mówię, ze straciłem zamiłowanie do tego sportu, ale to już nie jest to samo co kiedyś:(

  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@redorbiter No to super cumplu! Uwielbiam film Trzy Dni Kondora (chyba, że Ty mówisz o serialu). Generalnie filmy z Resfordem są wspaniałe. A chętnie przeczytam. Nie przesadzaj z alko!
  • Odpowiedz
@423frewq4f23: Samo umówienie się nie jest jeszcze niemożliwe w moim przypadku. Gorzej jest żeby z tego było coś więcej. Nie dla przegrywa takie rzeczy.
  • Odpowiedz
  • 2
@Devilus
To Morfeusz i jego siostra, śmierć. Z komiksu Naila Gaimana - Sandman. Gorąco polecam.

W tej scenie Sandman karmi ptaki i się zastanawia, ponieważ osiągnął cel i nie wie, co dalej.

Miałem Morfeusza na tablicy marzeń od dawna, a dopiero, gdy przypomniałem sobie początek fabuły komiksu, zrozumiałem dlaczego. Chodzi o odzyskanie utraconych mocy (w przypadku Sandmana narzędzi), wyzwolenie z uwięzienia i ostatecznie rozbudowa swoich umiejętności poprzez cały ten proces. W
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: Jestem w podobnej sytuacji, ale nie mam takich rozkmin, bo i po co, nie patrz na innych i nie porównuj się z nimi, tylko żyj po swojemu i swoim tempem. Zresztą czy ci wybierający płytki i biorący śluby są jacyś lepsi? No nie, a nawet mają więcej problemów niż Ty. Jak chcesz nadrobić dzieciństwo i młodość, to to zrób.
  • Odpowiedz
Zauważyłem ostatnio ze ludzie w Polsce (nie wiem jak w innych krajach) mają mega skłonność do zamartwiania się. Regularnie spotykam się z tym ze współpracownicy w ich wolnym czasie dzwonią do mnie gdy ja jestem w pracy i pytają szczegółowo co i jak, poza tym jak kogoś z pracy spotkam przypadkiem na mieście to od razu ta osoba porusza temat problemów w pracy. To samo cała moja rodzina którą kocham ale o
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Eh jestem już na równi pochyłej. Dzisiaj na obiad miałem spaghetti. Jeszcze jakiś czas temu obiady z tych sosów dawały mi euforię, wyczekiwałem na moment obiadu w ciągu dnia. Ale zjadlem go dziś już z totalną wyjebką, obojetnoscią. Już nawet jedzenie mi odrobiny radości nie daje. Teraz jak nawet mama ugotuje zupe pomidorową czy rosół (bo tylko te dwie zupy jem) to bez żadnych emocji to jem. Anhedonia już mnie zeżarła od
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach