Popierd*oli mnie, ale musze brac udzial w tym teatrzyku. Chcialabym byc zaradna i dorosla. Robic rzeczy, ktore czuje, ze sa dla mnie dobre. Niestety wada osob takich jak jest pragnienie stabilnosci pomiedzy szargajacymi emocjami, lepsze przewidywalne gowno, niz zmiana, bo znasz to przewidywalne gowno i bedziesz w nim tonac az po kolana. Potem obudzisz sie za 10, 15 lat z pretensjami nie do siebie, ale do calego swiata, dlaczego juz bagno zaschnelo
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 45
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak zobaczyłem tego mema to aż mi się przypomniała pewna sytuacja
Trafiłem kilka lat temu na spoko typka w gta online podczas jednego heistu
Spoko nam się grało, więc dodałem go do znajomych i zaproponowałem mu wspólną grę. I tak oto dwa tygodnie szybko minęły przy wspólnej grze
Pewnego dnia gdy graliśmy napisał, że musi spadać i że jutro się widzimy
Po tym dniu już nigdy się nie zalogował
Trochę #feels
Demonx3 - Jak zobaczyłem tego mema to aż mi się przypomniała pewna sytuacja
Trafiłem...

źródło: comment_1663240208DnlW3uP209DFZjHRzYmXSD.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jakie były wasze ulubione zabawy/gry podwórkowe w latach 80'/90'?

Pamiętam grę w "300" piłką do nogi (nie wiem czy w waszych rejonach w ogóle coś takiego było). Polegało to mniej więcej na uzbieraniu tytułowych 300 punktów kopiąc piłkę w bramkę i jej elementy - był podział punktowy na słupek, poprzeczka, spojenie, okienko...

Druga, w którą pamiętam grali "starsi" to był dołek. Mały, wykopany patykiem lub monetą dołeczek do którego z ustalonej wcześniej
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Uniczek: Klipa, namiętnie graliśmy za kordupla w to na podwórkach. Sprzęt potrzebny to dwa proste kije, jeden dłuższy około metra - typowa sztacheta, ale węższa. Drugi to kijek około dwudziestu centymetrów zaostrzony w obu końców. Gra polegała na wybraniu jednego uczestnika który bronił koła. Koło to narysowany na piasku czy tam betonie okrąg o promieniu równym rozstawowi rąk plus dłuższy kij. w pewnej odległości był rysowany punkt rzutu, to była
  • Odpowiedz
@Uniczek: Kolażyki z kapsli po piwie, coli utwardzalismy platelina/modeliną wewnętrzną strone ,prowizoryczny tor i każdy pstrykał palcem w kierunku mety. Z drugiej zabawy czołgi w piaskownicy lepiło się kule z piasku z wibtymi malymi patykami i cyk rzucanie kamieniem jak zdmuchlo pól czolgu a armata jeszcze była mógł strzelać.
  • Odpowiedz
@Chodtok: Nie chcę jakoś znowu przeżywać śmierci moich psów, obu prababć, dwóch ciotek... 7 lat mieszkania z moim ojczymem debilem.
Wolę korzystać z kart które mi zostały.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@nicnievmim: Popsuję ci teorię, ale ja właśnie rozbiłem telefon, bo ze wściekłości rzuciłem nim, bo wkurzał mnie brak dynamiczności, imprez i że telefon mi w sumie zbędny, bo nikt do mnie nie rozmawia, bo nie mam znajomych.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach