nie obwiniajcie facetów, że się przyczyniają do niskiej dzietności
to od kobiet zależy czy dziecko się urodzi, czy nie
wiele razy napotykałem na sytuacje, gdzie facet chce mieć dziecko, a jego partnerka nie, ale udawała, że się godzi, po czym dalej stosowała pigułki antykoncepcyjne
często też bywały sytuacje, gdzie kobieta kłamała, że bierze, a potem zachodziła w ciąże



































W każdej kulturze, w każdym państwie, pod każdą szerokością geograficzną poprawa warunków życia skutkuje spadkiem dzietności. Zawsze. I jest to bardzo łatwe do sprawdzenia i zweryfikowania, to nie są dane tajne.
Wyższe pensje = mniej dzieci.
Lepsza sytuacja mieszkaniowa = mniej dzieci.
Lepsze szkolnictwo = mniej dzieci.
Lepsze usługi publiczne = mniej dzieci.
Na decyzję wpływa też poczucie stabilności, którego brakuje.
Zakładam, że procesy myślowe po prostu w tych mózgach nie zachodzą, więc chyba na próżno szukasz zrozumienia co się tam dzieje.