Smutek, żal, agresja, obojętność, pesymizm, negatywność i tak dalej.
Generalnie to ciężko mi odczuwać pozytywne emocje. Do wszystkiego się człowiek zmusza albo gnije i nic nie robi.
Myślę, że dużo wpłynęły na to awantury starych przez całe życie i też darcie mordy jak robiłem coś nie tak po ich myśli. Teraz się człowiek boi żyć, jest paraliż decyzyjny i najchętniej by się nic nie robiło, bo i tak się wszystko popsuje.
#
Generalnie to ciężko mi odczuwać pozytywne emocje. Do wszystkiego się człowiek zmusza albo gnije i nic nie robi.
Myślę, że dużo wpłynęły na to awantury starych przez całe życie i też darcie mordy jak robiłem coś nie tak po ich myśli. Teraz się człowiek boi żyć, jest paraliż decyzyjny i najchętniej by się nic nie robiło, bo i tak się wszystko popsuje.
#

























