Mireczki, co tu się #!$%@?ło to ja nawet nie... Pojechałem z kuzynem na cmentarz, ja swoim małym, miejskim samochodem, on swoją klasą D, no i jak wracaliśmy przez jakieś pole uprawne to nagle kuzynowi samochód padł, no to co, wziąłem go na hol i jedziemy dalej. Oczywiście, jak wiadomo nieszczęścia chodzą parami i jak tylko kawałek przejechaliśmy to i mój samochód odmówił posłuszeństwa. Ja już miałem dzwonić po pomoc drogową, ale nagle
  • 136
Macie czasem tak?
Czytacie sobie komentarze do znaleziska i dajacie plusa jednej wypowiedzi. Po chwili jednak czytacie ją jeszcze raz, albo czytacie odpowiedź i stwierdzacie że to w sumie nie jest takie mądre czy odkrywcze. Chcecie cofnąć plusa, ale jest tylko opcja minus, a aż tak zły komentarz nie jest. Wtedy musicie się poważnie zastanowić: czy bardziej zasługuje na plusa czy minusa? Najchętniej byście po prostu zostawili go bez oceny :/

#
Jechałem po prostu drogą przez pole uprawne, a nagle podjeżdżają do mnie dwa samochody, jeden mały, miejski, a za nim jakaś klasa D. Zwolniłem do 20 km/h, bo podziwiam widoki a niech oni sobie wyprzedzą. A ci siedzą mi na zderzaku. Jadę tak z trzy minuty, widoczność świetna - a oni też 20km/h. Pomigałem nawet, że mogą wyprzedzić. Nie, nadal siedzą. Jadę 10km/h - oni też. Przyspieszyłem do 40km/h - oni też.
Mirki, co sie #!$%@? to ja nie. Mogłem, powtarzam moglem zaliczyć, dziewczyna była chętna jak nie wiem co, niemal sciągał swe ubrania do końca gdy nagle stwierdziłem, ze muszę wyjsć bo chce kupę po czym już nie wróciłem (internat) A wszystko przez to, ze chyba mam cos podobnego do stulejki. Wstyd mi poprostu, mój #beniz moze wysunąć żołędzia ze skory, ale w stanie erekcji jest to trudne bo boli. W dodatku mam
Nawiązując do tego wpisu.
W zeszłym roku jedziemy z kumplem do Turcji służbowym autem. Gdzieś w Serbii zaczęło strasznie lać, a wycieraczki w wehikule zwanym doblo niestety były już w takim stanie, że tylko rozmazywały wodę, a nie ścierały jej. No więc zjazd na stację i szukamy nowych, pasujących do doblo. Znaleźliśmy w odpowiednim wymiarze i z odpowiednim mocowaniem, tylko guma na nich była taka śmieszna, seledynowa. No ale nic, różne rzeczy
@ciamak7: wtedy byliśmy na modernizacji linii doblo USA (czyli właściwie "dodge ram promaster city" - pełna nazwa modelu). A słyszałeś o nowym fiacie tipo? Jak nie to gugluj, bo teraz właśnie stawiam część linii produkcyjnej dla niego (dokładnie to odcinek zgrzewania całej karoserii w jedną bryłę). A właściwie to już jest w postawiony dla dwóch pierwszych modeli (sedan i hatchback) i powoli zaczynamy dokładanie elementów linii do modelu station wagon (czyli
Gdzies kiedys czytalem, ze lepiej zagadac do dziewczyny niz potem zalowac, bo mozna sporo wygrac. No generalnie jakies madrosci spod znaku #tfwnogf Mam pewna historie ktora moze nie jest zwiazana z relacjami damsko-meskimi, ale ma cos wspolnego z powiedzeniem z pierwszego zdania. Bedzie krotkie #coolstory. Wraz z jednym z mireczkow pojechalismy na Balakany z wykorzystaniem #autostop W drodze powrotnej sie rozdzielilismy, bo mieszkamy w roznych czesciach Polski. Samemu lapie sie szybko,
Kuce Kochane! Zróbcie sobie jakieś przywieszki że jesteście facety bo można sie nieźle naciąć!

Widzę obok przejścia #ladnapani z #nogaboners biedna nie może przejść bo jado z każdej strony. To hamulec i przepuszczam niewiastę, ta sie odwraca żeby podziękować a tu #!$%@? Kuc! Pci męskiej! W legginsach albo bardzo wąskich rurkach, nie wiem, za bardzo byłem zaaferowany męskimi rysami długowłosej niewiasty.
#takbylo jak bum cyk KUCyk!
#truestory #coolstory #heheszki
Pobierz
źródło: comment_mRONgBWKHHXlWpYkGIQTzCsuzH2f2DS0.jpg
Heh, podobno premiera Apple Watcha w Polsce była, to wybrałem się do iDream (cóż za nazwa...) coby zegarek obadać z osobą zainteresowaną zakupem. Oczywiśćie zegarków nie ma na widoku ( ͡° ͜ʖ ͡°) Trzeba poprosić i pan przynosi z zaplecza ( ͡º ͜ʖ͡º) No i przyniósł nam... kurde nienaładowane. Bo to egzemplarze demonstracyjne i nie mogą naładować. Można popatrzeć na wyłączony sprzęt.
Może
Pewnej późnej nocy szedłem do nocnego po jakieś alko. Zbliżając się, usłyszałem soczystego liścia i mym oczom ukazało się dwóch, nieźle już urobionych, koneserów trunków najtańszych. Nie słyszałem niestety o co dokładnie poszło, bo pojawiłem się w trakcie całego zdarzenia. I tak oto pan, którego połowa twarzy przyjęła kolor bordo od liścia otrzymanego przed chwilą, bełkocząc tłumaczył:
- No ale Zdzichu, no wiesz... No ja myślałem...
Na to Zdzichu wtrącił się w
Ućpałem kolegę i koleżankę 25B Nbome i poszliśmy do kina na Interstellar. W połowie filmu kolega stwierdził, że umarł, powiedział, że idzie do łazienki i poszedł. Nie było go dość długo, w końcu koleżanka sobie wkręciła, że wpadł pod samochód i musimy go znaleźć. Okazało się, że debil poszedł do innej sali i był zdziwiony, że nas nie ma xD wspomnę też, że zadzwonił na numer innej koleżanki, która zmarła parę tygodni
Jestem prawie pewien, że sąsiadka właśnie wezwała na mnie bagiety.

Mieszkam sam w zabitej dechami dziurze niedaleko granicy Podlaskiego i Warmińsko-Mazurskiego. Mam jedną sąsiadkę. JEDNĄ. I tak się składa, że jest absolutnie #!$%@?ęta. Powiedziałbym, że żyje sama, ale tak nie jest. Ma dosłownie hordę 20-30 dzikich kotów, które rezydują sobie na naszych posesjach.

Tak właściwie to nie przeszkadza mi to aż tak bardzo. Daję sobie radę z tymi obrzydliwymi kotami. Jedynym moim
Takie trochę #coolstory i #heheszki w temacie #prokuratorboners a mianowicie ziomeczek mój fantastyczny ma żonę też fantastyczną, za rok stuknie jej 30 a wygląda jak dziecko, nabijam się z niego że jest pedofilem :) No i niedawno rano ktoś dzwoni do drzwi, ta otwiera w piżamce, gość mówi że przyszedł prąd spisać i pyta czy jest ktoś dorosły w domu :) Ona z wrodzonym w sobie wdziękiem powiedziała NIE i gość sobie
pracuję sobie w firmie bez dresscode'u więc w zasadzie każdy dzień to casual friday. Ostanio koledzy z działu stwierdzili, że wprowadzą sobie comfy friday i przychodzą w dresach i niemalże piżamach :) stwierdziłem że dziś wypróbuję nowo nabytą koszulkę virtusów zamiast czekać z nią do Katowic.

i przechodzimy do sedna :)

przechodzę sobie przez korytarz i słyszę za plecami głos nowej recepcjonistki: -Kibicujesz? trochę mnie to zaskoczyło i na początku nie skojarzyłem
Pobierz
źródło: comment_TTsEUHaxxSdZrWc5r8bOX5bYwfAHpj4L.jpg
Widzę, że na wykopie ostatnio na fali Cytryn i Gumiak. Wielu pomyślałoby, że to jakiś absurd i należy do tego podejść z ogromnym dystansem, ale wierzcie mi lub nie takie rzeczy dzieją się naprawdę. Znam człowieka, który jest najgorszym z najgorszych ludzi określanych mianem "handlarz samochodów". To co robi ten człowiek się w głowie nie mieści i wiem, że powinna go już za to spotkać sroga kara (dawno go nie widziałem, więc
@FRIX1988: Niestety, ale to co mówisz to prawda. Pracowałem swego czasu w warsztacie mechaniczno-blacharsko-lakierniczym. To co wjeżdzało na lawetach, a co wyjeżdzało na kołach to ja nie wiem czy sam jezus by #!$%@?ł takie cuda. Akurat tam gdzie robiłem, auta były robione na wysokim poziomie (równe spawy i szpachle, nie używaliśmy pianki), ale to nie zmienia faktu, że od Polskich warsztatów mógłby cały świat się uczyć jak się naprawia auta (
O gurwa Mircy jak zgniłem z #rozowepaski dziś xD

Pracuję w budowlance. Dziś mój szef rozmawiał z klientem i jego żoną o podłodze drewnianej.
Tłumaczył im, że dobrze położona podłoga drewniana to do końca życia już. Porównał to do małżeństwa, że żonę tez bierze się do końca życia. A co na to żona klienta przy swoim mężu? (na oko jakieś 35+)


Mina klienta bezcenna. Ja zgniłem, szef zgnił, a kobieta spokojnie sobie
Pamiętam jak rok temu też w halołin chodziły bachory po domach z tekstem cukierek albo psikus. I przyszła do nas taka gromadka gówniaków, w wieku lat 3-6. Moja mamusia żeby ich strollować poszła do kuchni i przyniosła kostki rosołowe pozawijane w te złote papierki. Jeden gówniak już do buzi pakował ale jego matka ogarnęła. xD śmiałam się jak głupia.

Z fartem Murki. #coolstory #halloween #shadowban
Myślałem, że kot - jak to pies będzie siedział na tylnej kanapie. No to go posadziłem.
Dojeżdżam do weterynarza a kota nie ma w samochodzie, wysiadam jeszcze raz i myślę, że może kot uciekł jak otwierałem drzwi. Przeszukuję wszystkie zakamarki. Nie ma kota, kuźwa - co ja żonie powiem. Zaglądałem nawet pod samochód. Nie ma. Wsiadam smutny do samochodu, siedzę parę minut i myślę. Nagle - słyszę miauknięcie. Pomyślałem, że drań się
Kiedys mialem taka sytuacje, stoje autem jako drugi na swiatlach. Przede mna jakis sebastian lekko zaspal, bo nie zauwazyl zmiany swiatla na zielone, na co od razu zareagowal kierowca za mna (czyli trzeci w sznurze) i zaczal trabic, sebastian ruszyl a ja za nim. Oczywiscie trabienie poszlo na mnie a #!$%@? sebastian w odwecie pare razy mi przychamowal po czym sie ze mna zrownal, pokazal srodkowy palec i pokrzyczal. Smutno mi sie