Hej Miraski! Dzisiaj kontynuuję swoje #opowiescizeszwecji bo znowu dowiedziałam się czegoś ciekawego, więc może poszerzę również wiedzę innych ludzi ( ͡ ͜ʖ ͡).
Dzisiaj na zajęciach z języka szwedzkiego omawialiśmy wiadomości dotyczące sytuacji w Syrii, później zeszło na ogólnie życie w krajach arabskich. Syryjczyk, Libańczyk i Afganka opowiadali jak to się u nich żyje:

tl:dr: Uchodźcy przed przyjazdem do Europy byli w c--j bogaci, a poza tym i tak jest wszystko za darmo u nich.

- bo w Szwecji to są takie małe mieszkania, u nas w Afganistanie to masz ogromne pokoje! (nauczycielka próbowała wytłumaczyć, że ludzie też tu mają duże mieszkania, pod warunkiem, że się ma na nie pieniądze ( ͡ ͜ʖ ͡), ale chyba nie
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kotte: Kiedyś gadałem z jednym ciapatym z Pakistanu to nie wiedział kto to Kopernik. Jak mu streściłem temat to wyjechał z tekstem, że to wymyślił jakiś arab abdullach xD
  • Odpowiedz
@wisniowySz: no ja jestem w sumie trochę w szoku, jak pomyślę, że dla tych ludzi 10+12 może być problemem, że nie wiedzą dlaczego kobieta ma okres, część z nich nawet nie wie jakie mamy kontynenty na świecie i gdzie dane kraje leżą. Dla tych kobiet było szokiem, że ja czy koleżanka Niemka prowadzimy same samochód. W sumie to aż się dziwię, że tak dobrze radzą sobie z językiem będąc wtórnymi
  • Odpowiedz
#opowiescizeszwecji ciąg dalszy

Dzisiaj odbyłam rozmowę z 2 Afgankami. Rozmowa o tym jak długo w Szwecji, czy lubisz ten kraj blablabla. Oczywiście odpowiedź Afganek była następująca:
- Nie, nie podoba mi się w Szwecji. Chcemy jechać do Niemczech, bo tam więcej pieniędzy dają, ale na razie musimy zostać tutaj.

Obok mnie siedziała Niemka i wybuchnęła gorzkim śmiechem...
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Chyba kurde zrobię tag pt. #opowiescizeszwecji

Chodzę na kurs szwedzkiego, za darmo, w Szwecji (każdemu przyjeżdżającemu przysługuje). Jak jesteś uchodźcą to dodatkowo dostaniesz pieniążki za samo chodzenie na ten kurs (!). Plus po kursie idziesz do miejscowego UPu i każdy pracodawca, który cię zatrudni, płaci ok. 70%, resztę dopłaca państwo - czyli złoty interes dla przedsiębiorców potrzebujących taniej siły roboczej.
Przyszła dzisiaj dziewczyna (chyba z Erytrei), która już prawie kończy
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach