Po początkowych intensywnych objawach mam od tygodni bez przerwy 37.4 stopnia, osłabienie, dreszcze, i wieczorami ból głowy.
Pierwszy internista po 2 tyg choroby dał mi jakieś podstawowe leki i powiedział, że jak nie przejdzie do tygodnia to, żeby znowu się skontaktować.
Potem drugi, że w sumie nie widzi objawów infekcji i nie wie co mi jest zlecił badania krwi. Skupiłem się na tym, że na początku miałem trochę ból brzucha























Cukier w porządku. Ostatnio miałem morfologię i wszystko gitez. Cholesterol (ten zły) nieznacznie podwyższony.
Moja dieta? Jadam dużo pomidorów, ryżu, kaszy w połączeniu z mięsem i jakaś prostą salatką. Lubię tosty z serem. Piję 3-4 razy dziennie
Jak będziesz miał chwilę czasu to zrób sobie wyniki: prolaktyna, progesteron