Naszła mnie taka myśl: który język uważacie za trudniejszy: chiński czy japoński? Jeden ma tony, drugi trudną gramatykę. A druga część mojego pytania (nie będę dwóch oddzielnych wpisów zakładał), to z waszej perspektywy, już tak patrząc światowo, jakie języki są najbardziej przydatne pod względem rynku pracy? (poza angielskim) #jezykiobce #jezyki #chiny #japonia
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MPTW: myślę że japoński jest trudniejszy, bo ogarnianie wymowy w językach przychodzi nieco łatwiej niż ogarnianie zaawansowanej gramatyki, przynajmniej mi. na pewno oba są najbardziej czasochłonnymi językami.
na polskim rynku pracy najwięcej ofert jest z niemieckim, a najlepiej płatne (i też jest ich całkiem sporo) są z niderlandzkim (i z duńskim, ale ich jest mniej, a język ma mega trudną wymowę). światowo to oczywiście najczęściej po angielskim przydaje się hiszpański,
  • Odpowiedz
@wjtk123: Generalnie to w walce po za zasięgiem wzroku Rosjanie i ich sojusznicy są w głębokiej dupie, a ich deklarowana super manewrowość nie da im takiej przewagi, jeśli będą walczyć z przeciwnikiem, który ma przewagę liczebną, przy czym nic specjalnie nie wskazuje, żeby ich super manewrowość dawała aż taką przewagę, żeby walki manewrowe nie miały by być wyrównane.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@BayzedMan: Co jak co, ale kwestia tych niezliczonych mas Chińczyków, którzy pracowali w pocie czoła na praktycznie cały świat będzie bardzo ciekawa, bo oni nie mają nawet ułamka zbytu na rynku wewnętrznym na taką ilość rąk do pracy. Chiny powinny to przewidzieć i luzować politykę aż do rozwiązania partii komunistycznej i stworzenia demokracji, aż do przekształcenia się w gigantyczną ala Japonię z Demokracją podlewaną strefami przemysłowymi i różnymi upustami na
  • Odpowiedz