Dziś w czasie dłuższej medytacji (45min) miałem ciekawe odczucie. Sesja szła średnio. Ciężko było mi uspokoić umysł. W pewnym momencie w chwili właściwego skupienia, ktoś jakby zaświecił mi latarką w oczy. Jasne, białe światło pod powiekami. Trwało to dłuższą chwilę, może dwie, trzy minuty. Obserwowałem zjawisko. W głowie wciąż kołatały się myśli, miałem do nich właściwy dystans, a światło wciąż trwało. Co ciekawe nie było to pierwszy raz. Wcześniej pojawiało się kilka
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MolibdenowyTadeusz: rok, ok godzinę dziennie. O zmianach można długo. Z najważniejszych to praktycznie opanowanie wszelkiego lęku, dystans do wewnętrznych dialogów i wzrost zrozumienia i współczucia na każdym poziomie. Rzeczy względem których wcześniej odczuwalne niemoc czy strach, dziś wydają się śmieszne, potrzebne, wręcz przyjazne. Kontrola nad złością, gniewem, ogólnie stresem. Momentami błogość, spokój i harmonia tak nieopisana, że potrafię jechać autem w środku dnia z pełnym bananem, a oczy mieć praktycznie
  • Odpowiedz
@biliard ja nie. Jedynie mnichem A na etacie kierownikiem marketu. Głównie jest to wymiana listów i realizacja talonow (prośby na Art. Higieniczne i edukacyjne dla osadzonych na które zezwolił zakład karny) utrzymujemy kontakt z osadzonymi pomagając im skończyć szkole jeszcze w trakcie odbywania kary. Na zewnątrz pomagamy znaleźć kursy/pierwsze noclegi np w domu Alberta czy pracę. Raczej staramy się ich usamodzielnic ale każda osoba to indywidualny przypadek.
Niektórym starcza sam kontakt
  • Odpowiedz
@Astuel myślę że każdego by trzeba było zapytać indywidualnie :) buddyzm raczej nie zajmuje się tego typu kwestiami ale jesli miałbym już to jakoś sprecyzować to jest bardziej agnostyczny. Stawiamy raczej na nie trzymanie się kurczowo jakichkolwiek poglądów. Jeśli masz mocno osadzona opinie i pogląd w głowie to działasz zgodnie z nią. Zakładam że do wszystkiego trzeba podejść z osobna i na świeżo. Jeśli pojawi się Bóg po śmierci - ok.
  • Odpowiedz
  • 1
@osmakukokosowym jak dla mnie każda forma przekazu innych ludzi zawsze tworzy mi w głowie pewne zastrzeżenia, jak to co czytam obecnie np. jest lakonicznie napisane, tak np. w tym co podrzucasz jest znowu odwrotność tego, sporo niejasności - no ale kumam, jakby mózg trochę bardziej uruchamia się w tego typu tekstach. Ale słucham swojego organizmu i jeśli mam ochotę czytać lekkie słowo to czytam lekkie słowo, jak ambitne tłumaczenia to ambitne
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@JeszApokalipsy: Hmm mi to wygląda jedynie na zastępowanie jednego pragnienia przez inne, a każde pragnienie powoduje powstawanie cierpienia. Ten akurat przykład wygląda mi na zwykle zakamuflowane ego, wątpię czy Budda czegoś takiego nauczał.
  • Odpowiedz
Nie podoba mi się w buddyzmie te przekonanie że reinkarnacja jest prawdziwa. Ajahn brahm jako dowód przytoczył jakieś książki m. in. o dziewczynce która opowiadała o swoim poprzednim wcieleniu, sporo szczegółów się zgadzało.
Ta cała samsara, nirwana, śmierdzi mi to religijnymi bredniami.

Poza tym uważam że buddyzm jest piękna praktyka pozwalająca się rozwinąć w dobrym kierunku. Ma szlachetne przesłanie, zmniejszyc cierpienie na świecie.

Tylko te wstawki religijne budzą niesmak.
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@azurri: we wszechświecie nic nie ginie, każda energia jest zamieniana w inną, więc energia którą Ty "jesteś" też gdzieś idzie dalej albo wraca (nie mówię tutaj o głupotach jak niebo/piekło)
  • Odpowiedz
Ta cała samsara, nirwana, śmierdzi mi to religijnymi bredniami.


@azurri: dziwne ze religia jest religia xD
Poza tym wziąles odmian Theravady, który jest jednym z tych bardziej "religijnych".
  • Odpowiedz
Cztery szlachetne prawdy
1) życie jest cierpieniem
2) cierpienie jest wynikiem pragnienia
3) można położyć kres cierpieniu
4) istnieje droga która prowadzi do ustania cierpienia
#buddyzm
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@JebawczanRysionu nie XD zapisuję sobie fragmenty i przemyślenia, na wykopie najlepiej bo potencjalnie ktoś skonsultuje swoje wizje z tym co czytam i rzuci mi nową perspektywę + jakbym zgubiła telefon to gdziekolwiek z internetem mam do tego dostęp ;)
  • Odpowiedz
@JeszApokalipsy: Celem buddyzmu jest nirwana? Ależ to sztampowe, ot szkolna analiza. Prawda jest bowiem taka, że wśród spotykanych wyobrażeń na temat buddyzmu odnajdujemy wiele nieprzystających do siebie ujęć. Niekiedy rozumie się go jako filozofię, niekiedy jako religię, a jeszcze
innym razem jako mistykę bezpośrednio niezwiązaną z filozofią lub
kulturowo uwarunkowaną religijnością. Trudność w określeniu, czym on jest, leży w tym, że w istocie jest on swoistą praktyką. Nie jest zatem
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@biliard: Historyczny buddyzm indyjski, Theravada, buddyzm tybetański interpretują reinkarnację dosłownie. Natomiast szkoły chińskie, w szczególności chan/zen metaforycznie.

Wciela się umysł. To słowo buddyzm odmienia przez wszystkie przypadki.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@biliard: Nigdzie nie napisałem "dosłownie".

No dobrze buddyzm zaprzecza istnieniu "ja" ale nie zaprzecza istnieniu umysłu i wg indyjskiej, podkreślam BUDDYJSKIEJ koncepcji to niewidzialny, subtelny organizm psychiczny który po śmierci staje się gandharvą (coś jak w naszej kulturze ghost) przebywającą w stanie pośrednim (antarabhava, w Tybecie bardo) i szukającą nowych rodziców.

To tak jakby wysiąść z zepsutego pojazdu i przesiąść się do nowego. Ludzki umysł jest w stanie to zrobić,
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@biliard: @JeszApokalipsy: Ja wymyśliłem taką teorię że moja świadomość się przesuwa w miejsce w którym umysł jeszcze nie pokolorował tego co widzą oczy, wszyscy wiemy że kolory nie istnieją i są częścią iluzji. Druga teoria jest taka że świadomość wchodzi "głębiej" tam gdzie wrażenia zmysłowe są słabsze.
Ale równie dobrze może to oznaczać wchodzenie w jakiś niekorzystny stan, dobrze by było wiedzieć co to jest.
Jeszcze niedawno zauważyłem
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KrolWlosowzNosa:

Zastanawia jeszcze data śmierci. 1946


Polacy stacjonowali tam po wojnie i powoli byli ściągani do Wielkiej Brytanii. Przecież ludzie umierają też z przyczyn naturalnych: zawał, wylew, przewlekła
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: "Karma jest koncepcją teologiczną pochodzą z religii buddyjskich i hinduskich. Jest to pogląd, w którym sposób w jaki żyjesz określa jakość życia jakiego doświadczysz po reinkarnacji. Jeśli nie jesteś egoistą, jesteś miły i święty za dni swojego życia, zostaniesz nagrodzony przez doświadczenie reinkarnacji (narodzenia w nowym ziemskim ciele) do lepszego życia na ziemi. Jeśli jednak żyjesz samolubnie i czynisz nieprawość, doświadczysz reinkarnacji w mniej przyjemne życie. Innymi słowy, będziesz
  • Odpowiedz