Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Hej! Przygotowałam w końcu pierwszy wpis. Trochę to trwało. Opowiem coś trochę o sobie abyście mieli jakikolwiek obraz.

Jestem #rozowypasek, 22lvl (rocznik '96). Studiuję informatykę. Po pierwszej wizycie u psychiatry (opowiem jak wyglądała później) zdiagnozowano u mnie (wstępnie): depresję, nerwicę i zaburzenia odżywiania. Od lutego leczę się farmakologicznie. Konkretnie brałam seronil 10mg, teraz biorę 20mg. Ze wszystkim zmagam się już od bardzo dawna. Prawdopodobnie wszystko zaczęło się już w podstawówce.
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jestem typem osoby, który chce coś zrobić/iść gdzieś ale się boi. Jak już pójdę to potem okazuje się, że nie jest tak źle jak sobie to wyobrażałam. Zawsze wyobrażam sobie najgorsze, najmroczniejsze scenariusze. Jak już się przekonam albo ktoś mnie zmusi to nagle jest super i świetnie!


@peachy: Ooooo, jakbym czytała o samej sobie. Częściej niż często trzeba mnie siłą za fraki wyciągać do nowych rzeczy i naprawdę prawie zawsze
  • Odpowiedz
@Arado-Akbar: Tak, jedzenie się trawi. Czasami zostają charakterystyczne kawałki jeśli mam wnikać w szczegóły xD Jelita się bardzo rozleniwiają, jednak ja starałam się brać tabletki w miarę jak najrzadziej choć czasami nie wychodziło. Aktualnie omijam apteki i nie kupuję tego i jelita wróciły do normy. Wypróżniam się codziennie co jest dla mnie absurdem xD
Tak, chcę chudnąć. Nie widzę innego sposobu odchudzania. Jakby schudnięcie miało rozwiązać wszystkie moje problemy.
Co
  • Odpowiedz
Piszę ponownie bo nie dałam tagów, a chcę by dotarło to do większej ilości osób.

Hejka Mireczki i Mirabelki! Zainspirowana #wezsielecz chciałabym opisać jak wygląda życie osoby chorej na zaburzenia odżywiania i depresje.
Czyli moje życie i jak bardzo choroba mi je zniszczyła. Chcę to potraktować jako formę terapii, a także pokazać wam jak taka osoba się zachowuje abyście byli w stanie sprawdzić czy ktoś z waszych bliskich nie choruje na ED.
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W momencie, w którym nie masz siły wstać z łóżka, żeby wziąć prysznic, masz dreszcze prawie cały czas a wejście na jedno piętro kończy się zadyszka i niemal wymiotami, to znak, że pora zacząć jeść. #anoreksja #depresja w sumie to już nie wiem co
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@robsosl: psychozami na zejściu po tygodniowym ciągu fety połączonymi z silnym wyrzutem histaminy przy opioidach i uderzeniem małym palcem u stopy w nogę od stołu podczas nocnej wycieczki do łazienki
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 51
Ehhh, jestem na siebie strasznie zła. Właściwie to bardziej na mój organizm. Bo ja naprawdę chcę jeść... Logika swoje, to co ja chcę swoje, organizm swoje.
Zjadłam od rana 2 banany (odstęp 1,5 h między jednym, a drugim) i teraz od 14:35 siedzę nad zupą jarzynową i 5 plackami ziemniaczanymi. Zjadłam jeden placek mega powoli, wzięłam się za zupę, ale 2-3 łyżki i jest mi słabo, niedobrze, czuję się przejedzona.
W dodatku
Twinkle - Ehhh, jestem na siebie strasznie zła. Właściwie to bardziej na mój organizm...

źródło: comment_aso62lJ7YenofsDkS9TXSBWil6fFPny6.jpg

Pobierz
  • 79
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
Nie rób tego, mam 12 lat za sobą agresywnej bulimi, ciągle tak samo, zaczęłam od fluo. Od fluo szybko do speed i magicznych tabl z USA. Teraz gdy nienawidzę tego wszystkiego jest za późno, mam 30 lat, codziennie walczę a żal mnie dopada codziennie, nawet moje związki i uczelnia były naznaczone przez to
  • Odpowiedz
  • 1
@mrocznyprecel rytuały to moje przekleństwo. Robię, co mogę, żeby jedzenie stało się czymś normalnym, co nie wymaga wysiłku.

@Cumpelnastodwa na razie chcę odzywic swoje ciało, po 6 latach masakry. Liczenie kalorii przebiega u mnie w głowie, wagi, kontrola i kalorie zaprowadza mnie do tego samego miejsca niestety
  • Odpowiedz
Aż do kości. Film tak cudowny, że od 24h mam emocjonalnego kaca. Mimo nocnej wołam #anoreksja, bo i tak mało kto to obserwuje.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

OP: @niochland
To było w uj dawno temu, nie teraz. Błagam cię ;-]

Nie pamiętam właściwie dlaczego nie jadłem. Nie miało to nic wspólnego z dbaniem o sylwetkę czy chęć bycia chudszym. Nie czułem się po prostu godny jedzenia. I chciałem czuć ból za karę. Chyba coś w tym stylu.

Ten komentarz został dodany przez osobę dodającą wpis (OP)
Zaakceptował: sokytsinolop}
  • Odpowiedz