Mireczki jest sprawa. Poważna. Mam kumpla, który jeszcze jakiś rok temu ważył około 90/95 kg przy wzroście około 180 cm. Aktualnie waży około (nie chciał mi powiedzieć, ale ostatnio jak go widziałem wyglądał jak kościotrup z naciągniętą skórą) 40 kg albo i mniej. Chcę mu za wszelką cenę pomóc, bo widzę że ludzie którzy do tej pory byli jego przyjaciółmi niezbyt się o niego martwią. Czy znacie jakieś osoby, ośrodki, specjalistów, szpitale
@MajkiFajki: bardzo lubię te wszystkie kampanie informacyjne odnośnie zaburzeń odżywiania. w łopatologiczny sposob tłumaczą jak to działa, tak żeby dotarło nawet do grażyny myślącej, że to fanaberie, urojone problemy i za dużo wolnego czasu...
Obejrzałam sobie dzisiaj film pod tytułem "Lifestyle - Anorexia in Suburbs". Miałam ogólne oczekiwania w stosunku do niego ale zdecydowanie nie przygotowałam się na to co zobaczyłam. Film jest straszny i szczerze nie mogę sobie wyobrazić takiego życia, takiej obsesji.

Najbardziej zainteresowała mnie strona pojawiająca się w filmie i z ciekawości poszukałam trochę. Trafiłam na bloga dziewczyny, która dzieli obsesję z postacią z filmu. To co tam pisze jest naprawdę straszne. Pisze
@SScherzo: Depresja nie istnieje, to tylko żałosne tłumaczenie lenistwa i niezaradności słabych podludzi, którzy nie potrafią wziąć się w garść. Ja pierdziele, kiedyś Juventus przegrał w finale ligi mistrzów i było mi bardzo smutno, ale pokonałem doła, wziąłem się za siebie bo jestem silny psychicznie. Nie szukałem tłumaczeń w depresji i innych nieistniejących chorobach.

nsfw

Zawiera treści NSFW

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.