@Mazik26: Anhedonia, to o ile się nie mylę jest brak odczuwania radości. Bo ja mam tak, że albo czuję taką pustkę, albo smutek. Ale radosny, to nie pamiętam kiedy się ostatnio czułem.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Poleci ktoś psychiatre/psychologa w Warszawie? Może być prywatnie. Dzisiaj chyba zrozumiałem, że jestem funkcjonującym chorym na depresje. Obiektywnie mam wszystko, super robota, super samochód, super mieszkanie, kasy zarabiam wiecej niż jestem w stanie wydawać ale nic mnie nie cieszy. Wszystkie objawy anhedonii checked. Nie wiem czy to wypalenie zawodowe (pracuje od 5 lat, branża dość intensywna) czy przez te 5 lat tylko nasiliły mi się prokastrynacja i brak radości
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@PyraPrzeznaczenia: Kup sobie duży notatnik, zabierz sobie coś do picia i jedzenia, idź na najbardziej uczęszczaną ulicę w swoim mieście, znajdź sobie wygodne miejsce z którego Cię nie przegonią i zacznij liczyć ludzi przechodzących - ale nie wszystkich... to byłoby zbyt łatwe - korzystając z tego że jest lato, wysil półkule i dzień wcześniej zaplanuj że dziś będziesz liczyć np. Januszów w klapkach, jak zliczysz stu, to zaczniesz liczyć płaczące
  • Odpowiedz