• 0
@SzycheU ale on se praktycznie odgryzł czaisz tak spuchł ze z ust wystawał i się nie chował nie dał rady gadać całkiem i krwawiło mocno więc to różnica od zwykłego omyłkowego lekkiego przygryzienia jezora
  • Odpowiedz
0038/?

Wstałem dziś o 6:30, standardowo kac, ból głowy.
Ma to pewnie związek ze zbyt dużą ilością wypijanych kaw i zastępowaniem alkoholu kofeiną.

Piję właśnie trzecią dziś kawę i na tym kończę.
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@oo__oo: nawadniaj się: ciepło jest, kawa, kofeina, robota fizyczna i fru, jesteś odwodniony, suchonw paszczy i ból głowy, wszystko kacopodobne.
Trzymam kciuki miras.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
Mirki, jest jakiś dobry sklep z ciekawymi piwami, z różnych regionów Polski, który sprzedaje wysyłkowo i możecie polecić? W sierpniu będę w Polsce na urlopie, ale u mnie za wiele się nie znajdzie, a jedyny sklep, gdzie kupi się coś innego niż Tyskie lub Specjala ma "trochę" zawyzone ceny ( ͜͡ʖ ͡€)
#p--o #piwokraftowe #craftbeer #kiciochpyta #alkoholizm
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

"I sam już nie wiem czy żyję i sam już nie wiem czy żyję?
Wchodzę na wizję, mam adrenalinę i palę i piję, palę i piję
A potem myślę, że marnuję życie bo wielu tak żyje, wielu nie żyje
Hej, żadnych rozkminek, mam tylko chwilę
Ile butelek wypiłem, ile butelek wypiłem, ile?"
#przegryw #alkoholizm #samotnosc
depresyjnydziad - "I sam już nie wiem czy żyję i sam już nie wiem czy żyję?
Wchodzę ...

źródło: comment_1657218583uVTelZ9eSv8bvNKLYd1CMk.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 3
@Gragi tak jak u pijącego. Suchość w gębie, ból głowy, czasem rozdrażnienie i nudności.

Tak to wygląda u mnie.

Brak delirki bo fizycznie alko nie było ale pozostałe objawy dokuczają.

Na szczęście nie trwają one u mnie długo lecz sam fakt jest już denerwujący i czasami mam przez to dodatkowy głód...
  • Odpowiedz
  • 2
@nielubiekalafiora będzie się na pewno przytrafiał ;)
Znam osobiście ludzi z abstynencją 5, 10 i więcej lat, a mimo tego opowiadają o nawrotach, głosach, kacach.

Dzisiaj na mitingu gość z ponad 10 letnim stażem nie picia opowiadał że tydzień temu go k-----a brala, miał nawrót i chciał chlać.

Akurat ta choroba ma dużo czasu żeby tylko wykorzystać słabość w odpowiedniej
  • Odpowiedz
Właśnie zrozumiałem, że to całe bieganie w tym tygodniu, zdrowe jedzenie i ogólne ogarnięcie wynika z tego, że chce móc z czystym sumieniem się n---------ć i naćpać w weekend. Po prostu zaczarowany mózg sprytnie mnie oszukał c--j j----y uzależniony. #narkotykizawszespoko #alkoholizm
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@zwykly_ktos najbardziej p------e co moze byc. Caly tydzien przelatuje przed oczami jak film. Wszystko jest z boku, nieważne, byle odbębnić i w piatek nagrodzić swoje z------e nieprzytomnościa umyslu. No a później znowu poniedziałek. To jest wyzsza szkola ustawienia zycia pod picie.
Trzymaj sie mirku.
  • Odpowiedz
@zwykly_ktos jak mój stary. Twierdzi od kilku tygodni, że się odchudza. Chodzi więc codziennie po pracy na spacer na dwie godziny. Wraca n------y xD po czym pomacha 5 minut hantlami i zrobi dziesięć brzuszków i cyk, o------e, można chlać dalej xD
  • Odpowiedz
  • 16
@AnonimoweMirkoWyznania

Bo dla smaku się nie pije, to pewne. A jeśli tak to oznacza duże problemy ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Mnie np czysta w---a smakuje o wiele lepiej niż jakieś w----y, a te jakieś wysublimowane, np wędzone czy coś to wgl tragedia. Ale jak wszystko, to kwestia gustu, wódki też jakoś często nie pijam No chyba że jakieś drinki z w----y, ale z wódki też można zrobić
  • Odpowiedz
@2zycie: nie wiem kiedy miałeś operację, ale zgięcie 90 stopni to już nie ma takiej tragedii, w każdym razie jakbyś miał jakieś pytania to wal na pw, niedawno przechodziłem przez to samo to może mógłbym coś podpowiedzieć, pozdro i zdrówka
  • Odpowiedz
@bitcoholic:
Było warto.

Przede wszystkim dla mnie trwanie w alkoholizmie oznacza śmierć. Alko bardzo pobudza moje tendencje samobójcze. Było już bardzo blisko. Właściwie, gdybym nie miał syna, to bym z chęcią to pociągnął i zakończył wszystko. Jednak jakoś się z tego przebudziłem.

To jest ogólnie skomplikowane. Jest o wiele lepiej, ale wymagało to zmiany w życiu. Dla mnie było to głównie zakończenie związku, który bardziej nas wyniszczał niż prosperował na stworzenie rodziny. Do tego powrót do swoich pasji. Nawiązanie jednej nowej, szczerej i czystej relacji, czyli
  • Odpowiedz
@zwykly_ktos: Pamiętam jak na studiach odwołali pierwsze zajęcia na pierwszym roku o 8 rano. Umówiliśmy się z grupą że pójdziemy do kolegi na jedno piwko się poznać. Wszyscy kupili sobie po reddsie czy innym soczku, a jeden koleś kupił 8-pak jakiejś warki.
  • Odpowiedz