Hej, macie jakieś porady dla osoby która zaczyna dopiero pić a-----l. Inb4 mam skończone 18 lat. Kilka ostatnich dni jak piłem wszystko było w porządku nie byłem jakoś bardzo pijany, sam wróciłem do pokoju, położyłem się spać a rano nie miałem wcale kaca. Wczoraj coś dziwnego się stało, wypiłem tyle co zwykle 5 piw i do wieczora było normalnie, dopiero jak się położyłem do lóżka to zrobiło mi się niedobrze. Ale zaraz
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

To takie dziwne uczucie, gdy już nie ślizgam się w otchłań, gdy zaczynają działać zabezpieczenia, gdy świat nie przygniata beznadziejnością, a perspektywa życia wydaje się wcale nie taka zła. Nieopisane uczucie, które dawno temu zniknęło za horyzontem i miałem już wręcz nadzieje, że nie będzie wracać, bo krótkie powroty stanu innego niż zły, o wiele bardziej kłują po całej klatce, niż permanentny smutek spychający wciąż w rozpacz.
Takie bardziej ugruntowane i nie chwilowe uczucie, nie nagłe i zbyt silne, aby było w stanie się zakorzenić, a przebijające się przebłyskami przez ciemne chmury coraz częściej.

I jakoś powoli puszcza mnie to, co tak bardzo ograniczało. Że zarobki, z których niezbyt odłożę, że śmieszne oszczędności, które się kurczą, że ten j----y brak prawa jazdy, kutasa jak mokebe, przekroczenia 180cm, że alimenciarz, a studia, które były marzeniem urwane na ostatnim etapie, jakoś tak przestały wysączać ze mnie energię i nadzieję. Podobnie brak wielu praktycznych umiejętności życiowych i przez wycofanie zaprzepaszczone szanse na rozwój przez konfrontacje, albo te, że ostatnie osiem lat przespałem bolesnym snem.

Że jakoś zdałem sobie sprawę, że regularnie pływam i fotografuję (i w końcu przygotowałem i wysłałem prace na jeden konkurs), że staram się pisać i robię to coraz częściej, że ciało domaga się ruchu i wraca do swojej sprawności, że nawet mieszkanie jest posprzątane i ogarniane na bieżąco, a moje zachowanie i wygląd stają się coraz bardziej swobodne i wyrażające mnie, a nie ograniczone pod to jakim powinienem być. I na przedłużeniu ręki jest ktoś, kto zawsze mnie wysłucha, a czasem spotka się ze mną i przytuli. Że chcę być i jestem wsiąknięty w świat swojego syna, że czuję coraz bardziej, że mam siłę być dla niego wsparciem w tym bagnie edukacji szkolnej, która wisi chmurą ponad wakacjami.
Lecerdian - To takie dziwne uczucie, gdy już nie ślizgam się w otchłań, gdy zaczynają...

źródło: comment_1657459478HtoSLOK71bbhvDDZofOdYI.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

bo krótkie powroty stanu innego niż zły, o wiele bardziej kłują po całej klatce, niż permanentny smutek spychający wciąż w rozpacz.


@Lecerdian: Trafne. Zwykle narzekam na marazm, ale jak mi się chwilowo przydarzy coś dobrego, co wytworzy nadzieję, ale zostanie w chwilę ukrócone, to cierpię trzy razy bardziej. Bo wiem, że można inaczej, ale nie dla mnie to. W ogóle dobrze, że znajdujesz swoją drogę jakąś, zazdroszczę. Ja wciąż nie
  • Odpowiedz
@budep:
To chyba najtrudniejsze, odnajdywać swoją drogę. Sami sobie dajemy mnóstwo wytycznych, ale często tak trudno je rozczytać.
A zazdrość, myślę, że strasznie hamuje. U mnie to raczej wstyd, brak wiary w siebie i umiłowanie unikania. Uczucia nie są nami, ale to również trudno przebrnąć, a raczej wciąż się wygrzebywać, bo to ciągły proces.
Oczywiście bez całej sieci wsparcia nie pisałbym tego wpisu. Tylko, że widzę, że większość tej sieci
  • Odpowiedz
0040/?

Wstałem dziś o 7:00. Po porannej kawie wyjechałem rowerem w miasto.
Po godzinie jazdy pojawiłem się w ośrodku.

Po powrocie zjadłem śniadanie.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Już w głowie przesuwam moment odstawienia alko. Właśnie przed chwilą ustaliłem, że jednak jeszcze jedno p--o i setkę kupię tak żeby już zakończyć weekend. #alkoholizm
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

I znowu się zeszmaciłem do granic. Znowu n-------------m. Znowu jestem j-----m śmieciem i żulem. Znowu ze 2 a moze 3 promile we krwi. Tak się dzieje życia cud #alkoholizm
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@zwykly_ktos: Zalisz się czy chwalisz? Jakbyś był n------y to byś mógł ledwo pisać. Wszystko wyolbrzymiasz jak mały bobasek co sra w pieluchy i potem ryczy żeby matka mu pampersa zmieniła.
  • Odpowiedz
#alkoholizm #p--o

No to standardowo n------i plusują, a trzeźwi przegrywi którzy się już obudzili i tracą kolejne godziny swojego życia d--a cicho
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@oo__oo
Fajnie (chociaż nie cierpię tego słowa), że jeszcze piszesz.

To trochę dziwne dla mnie, jak reality show. Czytałem ciebie odkąd chodziłeś do tej ogrzewalni czy jak to się tam zwało. Czytałem dalej, gdy upadłeś i, gdy się podniosłeś.

Mnóstwo jadu widziałem. Jednak to od ludzi, którzy nie potrafią zrozumieć. Trzeba ich olać, ponieważ niestety nie są w stanie, bez własnych doświadczeń w tym temacie, chociażby otrzeć się o istotę
  • Odpowiedz
  • 6
@Lecerdian może z czasem. Miesiąc i tydzień abstynencji to jest nic. Najdłuższa w życiu moim trwała 7 miesięcy. Wszystko jest świeże.

Dzięki za miłe słowa i że jesteś tu ze mną ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
Za każdym razem jak wejdę na zakładkę #facebook i widzę, że tam Kasiulka jest na pierwszym miejscu w moich znajomych to mam wyrzuty sumienia że się n-------m i naćpałem znowu ja p------e. No k---a załóżmy że ma mnie w dupie total a ja do niej piszę i pytam czy gdzieś wyjdziemy może no i ona odpisuje ze lol ni c---a. Ma k---a zajęcia ze spędzania czasu bez alkoholików w swoim
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

ALE WÓDA WCHODZI JA P------E XD DOPIERO TERAZ.

Jak zaczynam pić to mam cofki przy piciu, tak jakby organizm mi mówił "mordo nie pij to g---o jest". Przychodzi drugi dzień chlania, seta kupiona, noga przekracza próg drzwi w sklepie i pyk jak k---a do zlewu byś wylał. Coś pięknego. Dwie seteczki załadowane w ciągu 20 minut i dopiero czuję, że żyję. #alkoholizm
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
ej też tak masz że pierwszy mosiężny łyk wódy tam nagle rozjaśnia i otwiera oczy xd mega spoko uczucie takiego zejścia napięcia z twarzy
  • Odpowiedz
Miesiąc na terapii (pierwszej) dziś mija i miesiąc trzeźwości za mną. Na dziś:

Schudłem 11kg
Ciśnienie ze 170/105 spadło na 130/85, kłucie w klatce minęło, lekarz odstawia kolejne leki
Kondycja mocno się poprawiła, wczoraj 8km pieszo bez problemu
Skóra się wygładziła
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach