- Nikt i nigdy nie będzie nakazywał nam, jak żyć, jak mówić, kogo kochać, komu być wdzięcznym i jakich bohaterów szanować - oświadczył Zełenski.
Owszem, żyjesz jak chcesz, mówisz co chcesz, kochasz i szanujesz kogo chcesz. I to powinno być szczere. I tym samym wystawiasz sobie świadectwo na temat swoich wartości i przynajmniej wszyscy wiedzą z kim mają co czynienia.


















Nie potrafisz skutecznie kontrolować wielkich korporacji, więc gnębisz małe lokaliki i wyciągasz od nich po 500 złotych.
Teraz jesteś drogi obrońco urzędolstwa zadowolony?
Czemu kontroler nie wziął tych mrożonych pierogów. Albo nie kupił obiadu już po 11. Wtedy nie byłoby żadnych wątpliwości. Ale nie. Czy kontroler bał się, że jednak wtedy dostanie paragon? Sytuacja jest mętna i przed tego kontrolera
A w ogóle to nie rozumiem czemu tak