Ach, cóż za genialny model biznesowy! Kupujesz telewizor Hisense - płacisz raz, solidnie, za ekran, dźwięk i obietnicę "smart" rozrywki bez zbędnych przeszkód. Producent cieszy się kasą od razu. A potem? Potem zaczyna się prawdziwa zabawa.
Najpierw aktualizacja - niby "dla Twojego bezpieczeństwa i lepszego doświadczenia". Klikasz "zainstaluj", bo kto by nie chciał nowszej wersji? I nagle ekran startowy zamienia się w bilbord, banery wyskakują jak grzyby




















Początki i opór społeczny
Zwyczaj ten przywieźli do Stanów Zjednoczonych zamożni Amerykanie podróżujący po Europie w XIX wieku, chcąc w ten sposób zademonstrować swoje obycie i status majątkowy. Początkowo amerykańscy obywatele przyjmowali go z ogromną niechęcią, uznając napiwki za praktykę "nieamerykańską", sprzeczną z egalitarnymi i demokratycznymi ideałami kraju. Przeciwnicy argumentowali,