No i w końcu jakieś wyciskanie :) Czyli powrót do właściwych treningów.
Przez ostatnie ~3 miesiące właściwie nie wyciskałem nic ciężkiego, tylko powolutku pracowałem sobie nad techniką, przyzwyczajałem się do maksymalnie szerokiego chwytu, który przy mojej szerokości barków jest i tak dla mnie zaledwie chwytem biakromicznym :P Nigdy nie wyciskałem chwytając tak szeroko, więc dla mnie to nowość i jeszcze wiele rzeczy do nauki. Ale już zdecydowałem że czas wrócić do właściwych treningów wyciskania,
Opowiem wam jak przed laty mieszkałem w Gdańsku i trenowałem w siłowni "u Leszka". Siłownia w miejscu p-------m magazynie nieopodal portu, typowa kuźnia, żadnych pedalskich maszyn, tylko sztangi i ciężar. Zima kiepskie ogrzewanie, latem smród od ryb. no cóż takie były uroki treningu na przełomie tysiąclecia. Jedyne dobre było to ze były łańcuchy do treningu. Dobra ale odbiegam od tematu, chodziły tam największe byki z okolicy, część z nich pracowała na stoczni inni na bramkach w
@DywanTv: Pierwszy raz te paste czytałem 7 lat temu jakoś na pakerzy.org i za pierwszym razem chyba z tydzień mieliśmy z tego beke z kolegami, a były to czasy, że na YT tylko Karmowski był rozpoznawalny i paru mniejszych graczy jak WK z 50-70k subów. W sumie właśnie sobie przypomniałem, że WK było przez Treca chyba chwile sponsorowane i mieli nawet trening w tamtych czasach z Karmowskim.
Amatorskie błędy... i spalone 335kg w ciągu... No CUSZ.... Z------m.
Co poszło nie tak? Wiele rzeczy nałożyło się naraz. Te 335kg było dziś w zasięgu, ale zawiodła technika.
Zbyt szybko zacząłem ciąg i do tego szarpnąłem z dołu, może to dlatego że brakowało dzisiaj weny i przekonania, po prostu treningowo się trochę zajechałem w ostatnim czasie, a to spowodowało że w głowie miałem pewne wątpliwości, czy w ogóle ten ciąg robić? Czy dam
355kg w 15cm block pull + BB rows 220kg x 8 :) Czyli kolejny rekord :D
Tak jak sądziłem, rekordowy ciężar w poprzednim tygodniu mnie zniszczył, dzisiaj brakowało sił... Ale cóż trzeba n---------ć te ciężarki, nawet jak się nie chce :P Rozgrzewka słabo szła, wszystko jakieś ciężkie było, dlatego dołożyłem tylko +2,5kg względem ostatniego razu :)
Troszkę okrzyków bojowych i poszło jakoś łatwo, aż myślałem czy by nie zaatakować jeszcze jednej serii... Tak
@DywanTv ja polecam tez ten sprzęt. Zasłania oczy więc możesz w 100% skupić się na boju, nie gapisz się na d------i ani na innych. No i zapewnia optymalny napływ powietrza, wiadomo bez bracingu to c--j nie bój.
@Kingside: kobiety w z tych kręgów kulturowych nie mogą poruszać się bez mężczyzny, każda z nich jest czyjąś własnością, więc bardzo to fajne ale nieprawdziwe.
Ogromny PR :D 330kg SSB box squat! I najlepsze że tam był jeszcze zapas haha. NATURALNA SIŁA ZWIĘKSZA SIĘ!
7 tygodni temu zrobiłem 305kg w tym wariancie, a przed covidem najwięcej 315kg... A tutaj 330kg.
Już rozgrzewając się ze sztangą, czułem że to nic nie waży na plecach, dokładam ciężaru a idzie coraz łatwiej... Planem było zrobić 310kg, ale poszło to tak lekko że wiedziałem że muszę zrobić jeszcze kolejną serię... Chciałem dodać
Kolejny PR - 355kg w rack pullu. Czyli rekord o 5kg przebity. Szczerze mówiąc na nagraniu wygląda to łatwiej niż odczułem to rzeczywistości.
Po prostu poprzeczka ostatnim razem została ustawiona bardzo wysoko, bo z 320kg przeskoczyłem na 350kg w tym ćwiczeniu. A dzisiaj to nie był mój dzień, jakoś brakowało tej "iskry", nie mogłem właściwie się ustawić, napiąć, po prostu na siłę to wciągnąłem i tyle :P
Natomiast drugie ćwiczenie, czyli back off sety...
Popełniłem wczoraj panoramę jak wybrałem się rowerem nad Dunajec, aby pobrać w pełnej rozdzielczości otwórzcie w nowym oknie, 11202x6301 pikseli. Enjoy.
332,5kg MARTWY CIĄG :D NATURALNIE. I już, nic mi dzisiaj nie potrzeba.
~7 tygodni temu zrobiłem 310kg w ciągu (a najwięcej w życiu 330kg)... I teraz zostało to wszystko pobite, CZAS NA NOWY LEVEL :D Wynik w totalu na siłowni zwiększa się do 920kg :)
Martwy ciąg to mój najgorszy bój, nie mam do niego budowy, zawsze szedł mi topornie, ciągle coś mi nie grało... ALE TO ŻADNE WYMÓWKI, wiedziałem że prędzej czy później
@IntruderXXL: weź się przejdź na trening do jakiejś sieciówki typu calypso i nagraj trening. Ciekawe jak taki niedźwiedź by wyglądał na tle oskarków( ͡°͜ʖ͡°)
Cyk, 310kg w siadzie do skrzyni :D Mój absolutny rekord w tym ćwiczeniu :) W szczycie formy przed covidem zrobiłem 305kg co przełożyło się na 365kg w zwykłym siadzie, a tutaj dzisiaj 310kg i to z zapasem poszło :D
Ogólnie śmiesznie, bo uciekła mi forma a i tak było łatwo :) To znaczy na dole siadając na skrzynie straciłem całe napięcie, puściłem brzuch, i tak usiadłem na ten box i sobie pomyślałem...
OGIEŃ! 352,5kg w 15cm block pull :D Mój absolutny rekord.
7 tygodni temu to było 330kg, dzisiaj poszło łatwo 335kg i stwierdziłem że to jest miejsce i czas... na tyle co nigdy nie podniosłem czyli 352,5kg!
OGIEŃ! Zacząłem nakręcać się, wpadać w szał, AMOK... to jest uczucie naprawdę niesamowite, każdy na pewno kojarzy uczucie "motyli w brzuchu"... No to to nie są żadne motyle TYLKO P--------E SZCZURY, które ktoś przyłożył w wiadrze do
Główne ćwiczenie to 5cm rack pull vs bands, poszło 345kg (265kg sztanga + 80k z gum), +5kg względem ostatniego razu. Łatwo to poszło ale na tym się zatrzymałem.
Ostatnio gdzieś mi wena uciekła, jakoś więcej spraw na głowie, gorszy sen, gorsze samopoczucie, i jakoś od tygodnia nie chce mi się za bardzo ćwiczyć. Ale to żadne wymówki, TRENING ZROBIĆ TRZEBA!
350kg w rack pullu... Dla takich chwil jak ta, trenuje, podnoszę te ciężarki, to jest to co uwielbiam w tym wszystkim najbardziej :)
Mój absolutny rekord, przed covidem w szczycie formy to było 345kg w tym rack pullu (czyli sztanga jest podwyższona o 17cm), a teraz to PRZEBIŁEM :D. A według niektórych po ciężko przebytym covidzie miałem już nigdy nawet nie zbliżyć się do poprzednich wyników. LOL.
I zaczęło się, wpadłem w szał, piana na pysku, ręce zaczęły się się trząść, przestało wszystko do mnie docierać, nie słyszałem muzyki, wzrok zamglony...
@COWEED_19: Wyobraził sobie że stoję przed nim ( ͡°͜ʖ͡°)