Musze się pożalić Mirki ( ͡°ʖ̯͡°) Żonie odmówiono awansu (instytucja publiczna) bo ponoć zby często chodzi na zwolnienie z powodu chorób dziecka. Dziecko pierwszy raz w przedszkolu, wiadomo ze choruje bo nabywa odporność. Pechowo trafiła się najpierw bostonka, potem dwa tygodnie później jelitówka. Żeby nie było ja też chodziłem na zwolnienie ale u mnie (prywaciarz) jakoś mogą to zrozumieć i nikt nie robi żadnych problemów. Natomiast
@Klimbert: A czemu awans ma dostać osoba, która nie przychodzi do pracy? Nieważne z jakiego powodu, bo powód jeżeli prawdziwy to słuszny. Tylko patrząc krytycznie - awans przeważnie wiąże się z większą odpowiedzialnością np. tym, że ktoś z niższego stanowiska może potrzebować pomocy osoby z wyższej hierarchii, ale jak ma uzyskać pomoc jak tej osoby nie ma? Potrzebna by była reorganizacja pracy w taki sposób, żeby zawsze była osoba odpowiedzialna.
Okej, Książulo tym ostatnim filmem tak mnie zirytował, że normalnie aż mnie skręca z żenady. Goście wzieli ze sobą g---o warte urządzenie, które ma "testować azotany" a w rzeczywistości to dziadostwo, które mierzy przewodnictwo elektryczne, które może być zakłócane na pierdyliard sposobów, choćby zwykłym potasem, albo solą. Nic dziwnego, że im w------o skalę jak "sprawdzili ile jest azotynów" w przesolonej zupie. Najgorsze jest jednak to, że kupili ten syf za ponad 1500
W Castoramie nie pracujesz — Castorama się wydarza. Wchodzisz normalnym człowiekiem, wychodzisz kimś, kto potrafi przez 20 minut tłumaczyć różnicę między kołkiem a twoim życiem i nadal być uprzejmy.
Klient stoi nad wiertarkami jak nad grobem faraona. Mówi, że „on nie chce nic drogiego, tylko porządne”. Bierze najtańszą. Patrzy mi w oczy i mówi, że „jak się zepsuje, to wróci”. Wiem, że wróci. Wszyscy wracają. Castorama nie ma klientów — ma cykle.
Hej Miraski, chciałabym prosić Was o pomoc. Jestem z Wami od 17 lat, jak zakładałam konto byłam jeszcze nastolatką, teraz jestem dorosłą kobietą, której posypało się życie. Kilka miesięcy temu wykryto u mnie raka twarzy. Mięśniakomięsak gładkokomorkowy wżerający się we wszystko czego dotyka. Lekarze we Wrocławiu podjeli się walki o moje życie. Przeszłam przyspieszone cykle chemioterapii, potem dwie operacje, które usuneły cztero centymetrowego guza z żuchwy. Nie oszczedziły jednak nic po
Jeżeli myśleliście że ostatnio mieliście nie farta to przeczytajcie to. Wczoraj udało mi się zakupić mój pierwszy samochód, byłem wraz z właścicielem na stacji diagnostycznej, żadnej rdzy, żadnych wycieków, perełka. O godzinie 19 wróciłem pod blok i zaparkowałem, poszedłem spać a o 6 budzi mnie policja - dzień dobry, czy jest pan właścicielem hondy?
@Medokin99: Przykra sprawa, ale jeżeli beta miała OC i to od niej sie zaczęło to dostaniesz odszkodowanie. Jako że auto spłynęło całkowicie masz sporą szanse na otrzymanie kasy którą masz na umowie kupna.
@Vigonath: Doceniam pióro, ale tak ze 50% argumentów w tym tekście to jakaś lipa.
wolny od (...) ogromnych konfliktów społecznych rozrywających Zachód
Serio? Przecież my mamy dokładnie te same konflikty co na zachodzie, może nawet ciut więcej tego. Wschód vs zachód, kobiety vs mężczyźni, biedni vs bogaci, podział polityczny do niedawna po równo, Polacy vs Ukraińcy, postkomuniści vs dawna solidarność. No chyba tylko z czarnymi nie mamy zatargu, bo nigdy
Mirki! Jak jesteście na PGA to zapraszam na stoisko 11 w pawilonie 5. Wystawiam tam swoją gierkę którą właśnie kończę. Gra to w pełni sterowana głosem walka magów.
"Grubo. Naprawdę grubo. Były oficer policji, właściciel psów, które zagryzły mężczyznę w lesie w Zielone Górze miał już wcześniej odebrane psy, schronisko nie chciało ich wydać, to przyjechał z kolegami z policji i wymuszono na schronisku ich wydanie.
W 2022 roku te psy zaatakowały w lesie kobietę z dzieckiem, kobieta dzwoniła na numer alarmowy, ale policja pojawiła się dopiero po 4 godzinach, jak stwierdzono, "ktoś" odwołał
Nie mam pojęcia po co to piszę ale chyba nie mam z kim pogadać. Zawsze w domu był pies. Przygarnięty bo zmarł właściciel, bo ktoś znalazł i nie mógł się nim zająć itp. Fajnie ale nie byłem taki przywiązany na 100%. Lecz ostatni mój pies to był od małego. Przyniosłem go 12 lat temu jako szczeniaka.
@Nurbon AAAAA KOLEJNY PSIARZ!!!! CZEMU NIE MA KAGANCA I NIE JEST NA SMYCZY LEPIEJ NAPISZ ILE DZIECI JUŻ POŻARŁ CZEMU NAPADŁ NA UKRAINĘ I TERRORYZUJE STREFĘ GAZY I WOGULE
#systemkaucyjny to są jakieś jaja, że @MKiS_GOV_PL i my Polacy będziemy zasilać portfele głównie jakichś Duńczyków, którzy są beneficjentami rzeczywistymi spółki Polski System Kaucyjny S.A... Brawo.
@kwmd Uuu kręcimy Panowie to jest gruba afera. Na znalezisko. Czyli za nasze męczarnie przy butelkomatach hajs będzie zbierać 4 starych Duńczyków XD Jak tam nie było łapówki to ja jestem matka Teresa.
Najlepsza praca aktualnie? Żadna, o której pisali na wykopie. Żaden hehe programista 15k, żaden freelancer, żadna działalność. Najlepsza fucha obecnie to lekarz i nawet z tym nie dyskutujcie. Przychodzi ktoś przeziębiony - Neosine, coś na nos/gardło/kaszel i spadaj Przychodzi ktoś z anginą, zapaleniem - antybiotyk i spadaj Przychodzi ktoś z problemami żołądkowo-jelitowymi - IPP i spadaj Przychodzi ktoś z problemami o podłożu psychosomatycznym - jakaś pregabalina i spadaj
@Lolenson1888: najgorszy jest brak odpowiedzialności. Idziesz do jednego lekarza, wylosuje sobie jakąś diagnozę i przepisze ci leki a jak się okaże że się pomylił to nic mu się z tego powodu nie stanie
@BonerBogdan: to są właśnie Ci kibole patrioci którzy jako jedyni będą ratować ten kraj w razie wojny. Tylko pod warunkiem że wróg zaatakuje ubrany w koszulki innej drużyny xD
@pogop: true. W domu wprawdzie robiło się taka "polska" pizzę- kwadratowa, na grubym cieście. Ale pierwsza pizzeria w mieście pojawiła się pod koniec lat 90. I to było wielkie wydarzenie. Dodam jeszcze, że nie tylko pizzę widziało się w żółwiach ninja, ale też dowóz na telefon. Przecież tego w Polsce też w latach 90. praktycznie nie było.
Pojechaliśmy z żoną pod namiot w #gory. Przed wyjazdem, zostawiając #dzieci na noc u dziadków dostaliśmy od starszej córki (lvl 9) małe zawiniątko w własnoręcznie skleconej z papieru kopercie, wraz ze słowami: "To dla Was, ale otwórzcie dopiero, jak będziecie siedzieć przy ognisku". Tak też zrobiliśmy ( ͡°͜ʖ͡° )つ──☆*:・゚ #czujedobrzeczlowiek
@Norskee: Ale ja znam takie przypadki. Mąż przychodzi i słysząc cenę nowej ramki i klapy mówi "Pana to nie musi być ładnie, tylko aby działało" bo 100 zł taniej wyjdzie. A później żona przybiega z żalem. Żaden serwisant sam od siebie nie zaproponuje takiego rozwiązania bo to za dużo roboty i każdy woli ustawić nowe części niż się bawić w wiercenie. To klient przycebilił a serwisantowi się obrywa.
Żeby nie było ja też chodziłem na zwolnienie ale u mnie (prywaciarz) jakoś mogą to zrozumieć i nikt nie robi żadnych problemów. Natomiast
Tylko patrząc krytycznie - awans przeważnie wiąże się z większą odpowiedzialnością np. tym, że ktoś z niższego stanowiska może potrzebować pomocy osoby z wyższej hierarchii, ale jak ma uzyskać pomoc jak tej osoby nie ma? Potrzebna by była reorganizacja pracy w taki sposób, żeby zawsze była osoba odpowiedzialna.