Jeżeli myśleliście że ostatnio mieliście nie farta to przeczytajcie to. Wczoraj udało mi się zakupić mój pierwszy samochód, byłem wraz z właścicielem na stacji diagnostycznej, żadnej rdzy, żadnych wycieków, perełka. O godzinie 19 wróciłem pod blok i zaparkowałem, poszedłem spać a o 6 budzi mnie policja - dzień dobry, czy jest pan właścicielem hondy? -tak, a coś się stało - spłonęła
Myślałem że sobie żartują, ale niestety nie, przejechałem tym samochodem jakieś 5-10 km, nacieszyłem się nim tak naprawdę kilka godzin. Prawdopodobnie zapaliło sie bmw zaparkowane za nim i ogień rozprzestrzenił się na mój samochód, za BMW lekko nadpalił się golf. Złożyłem wyjaśnienia na policji, o 12:00 będzie biegły. Nie wiem czy bardziej chce mi się śmiać czy płakać. Mirki, jakieś rady co zrobić, czy jest szansa dostać odszkodowanie z OC sprawcy? (nie mam AC, nawet bym nie zdążył wykupić)
@Medokin99: Ała. Przypomniało mi się jak znajomy sobie lata temu ściągnął z Niemiec a4 b6, całkiem drogie auto na tamte czasy. Mieszkaliśmy we Wro. Ukradli mu to pierwszej nocy, nawet nie zdążył zarejestrować w PL.
@Medokin99: Przykra sprawa, ale jeżeli beta miała OC i to od niej sie zaczęło to dostaniesz odszkodowanie. Jako że auto spłynęło całkowicie masz sporą szanse na otrzymanie kasy którą masz na umowie kupna.
@warszawiak39: OC właściciela przechodzi na mnie, jest do marca przyszłego roku. Jak biegły stwierdzi że to podpalenie to koniec, muszę se szukać podpalacza i od niego ubiegać się o odszkodowanie
@Medokin99: Nie no nawet jakby te BMW nie miało odszkodowania to będziesz mógł pozwać właściciela samochodu o zwrot pieniędzy. Szkoda, że nie masz AC bo niektóre ubezpieczalnie od razu by Ci zwróciły pieniądze i za Ciebie by prowadziły sprawę ze sprawcą
@Medokin99 A nie kręcił się w nocy koło tej hondy albo BMW jakiś gosć z konfederacji czy od Brauna? Nic nie sugeruje ale ostatnio wychodzą o nich różne dziwne informacje.
@Medokin99: to ja powiem jakie Kongo jest w lublinie, ziomek z którym studiowałem, całe wakacje z---------ł za granicą żeby uzbierać na pierwszy samochód, wrócił, kupił, był przeszczęśliwy, pokazując mi go miał świeczki w oczach taki był dumny, nawet tydzień nie minął a mu go podpalili i spłonął cały - było jak u Ciebie, rano walą w drzwi (akademika, bo byliśmy biedakami) i świetna informacja z rana - spłonął Panu samochód...
Jeżeli myśleliście że ostatnio mieliście nie farta to przeczytajcie to.
Wczoraj udało mi się zakupić mój pierwszy samochód, byłem wraz z właścicielem na stacji diagnostycznej, żadnej rdzy, żadnych wycieków, perełka.
O godzinie 19 wróciłem pod blok i zaparkowałem, poszedłem spać a o 6 budzi mnie policja
- dzień dobry, czy jest pan właścicielem hondy?
-tak, a coś się stało
- spłonęła
Myślałem że sobie żartują, ale niestety nie, przejechałem tym samochodem jakieś 5-10 km, nacieszyłem się nim tak naprawdę kilka godzin.
Prawdopodobnie zapaliło sie bmw zaparkowane za nim i ogień rozprzestrzenił się na mój samochód, za BMW lekko nadpalił się golf.
Złożyłem wyjaśnienia na policji, o 12:00 będzie biegły.
Nie wiem czy bardziej chce mi się śmiać czy płakać.
Mirki, jakieś rady co zrobić, czy jest szansa dostać odszkodowanie z OC sprawcy? (nie mam AC, nawet bym nie zdążył wykupić)
źródło: IMG_8733
PobierzSzkoda tylko bo na bank nie oddadzą ci tyle za ile kupiłeś
@powrot_do_terazniejszosci: Daj Bóg, żeby tak było
Jak biegły stwierdzi że to podpalenie to koniec, muszę se szukać podpalacza i od niego ubiegać się o odszkodowanie
@Medokin99: Mirku, trzymam kciuki, aby udało Ci się odzyskać całą kwotę za Toyotę.
@saggitarius_a: AFAIK to I tak nie ma znaczenia, ubezpieczyciel i tak samemu oceni wartość pojazdu i maja gdzieś co sobie ktoś tam wpisał na papierku
Nic nie sugeruje ale ostatnio wychodzą o nich różne dziwne informacje.