Wpis z mikrobloga

Dzisiaj byłem oddać krew.

I powiem wam tak: albo ludzie nie wiedzą, jakie bonusy tam rozdają, albo naprawdę lubią przepłacać za życie.

Najpierw: dwa dni wolnego od pracy.
Nie jeden. DWA. Płatne.
Wystarczy uprzedzić pracodawcę - telefon, mail, gołąb, cokolwiek.

Potem biorą te 450 ml, a ja w tym czasie leżę jak w spa.

Kończą, a pani podchodzi i pakuje mi torbę czekolad, ciastek, napojów i masło orzechowe.

MASŁO ORZECHOWE.

Sam z siebie nigdy bym tego nie kupił. Widzieliście ile to kosztuje?

A tutaj nie dość, że nie płacę, to wręczają mi to wszystko z podziękowaniami.

Do tego jeszcze sprawdzam:
- Ulga podatkowa: 130 zł za litr krwi.

Czyli oddajesz regularnie i państwo samo mówi: „Pan sobie od dochodu odpisze”.

Oczywiście, prawdziwa sielanka zaczyna się przy statusie Zasłużonego Honorowego Dawcy Krwi.

Wtedy:
- leki refundowane za darmo,
- rabaty na niektórych stacjach
- przychodnia bez kolejki,
- aptekę też masz bez kolejki.

Wchodzisz, mówisz dzień dobry i ominiesz pół miasta czekającego na gripex.
Dodatkowo wkurzasz stare baby w kolejkach.

W wielu miastach jeszcze dochodzi zniżka albo darmowe przejazdy komunikacją.

I teraz najlepsze:
pani mówi na koniec, że mam dziś „dużo odpoczywać, jeść słodycze i nie pracować”. A wynagrodzenie z pracy zachowane.

Pierwszy raz w życiu medycyna rozumie człowieka.

Dodatkowo można komuś może uratować życie.
Ale wiadomo: każdy robi to z własnych powodów.

Ja już odliczam kolejne tygodnie, żeby znowu się tu stawić.

#krwiodawstwo #krew #z----------------a #barylkakrwi #pracbaza #praca
anoysath - Dzisiaj byłem oddać krew.

I powiem wam tak: albo ludzie nie wiedzą, jakie...

źródło: temp_file9135253731668194721

Pobierz
  • 263
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@anoysath: akurat ta ulga podatkowa dość słaba. Nawet będąc w II progu.

Ale co do ogólnego całokształtu sie zgadzam. Wiele razy chcialem oddać krew, ale mimo ze niby świadomie nie boję sie igieł, to moj organizm lubi odwalać dziwne akcje.
  • Odpowiedz
@anoysath
Z tym podatkiem to ładny scam. Raz mi się zachciało w to bawić bo głupi źle przeczytałem i myślałem, że oddadzą 130 zł. Przelew z US na kilkanaście złotych mocno mnie rozczarował...
  • Odpowiedz
@anoysath: z maslem jest ten problem, ze jak oddajesz regularnie to tylko te sloiki sie zbieraja.. mi sie akurat ten fant w nagrodach bardzo niepodoba. W ogole sporo czekolad dostales, w stolicy dostalem maslo orzechowe, 1 gorzka czekolade, soczek, te ciastka i tyle :(

ale super, ze nagrody motywuja do dalszego oddawania :)
  • Odpowiedz
w stolicy dostalem maslo orzechowe, 1 gorzka czekolade, soczek, te ciastka i tyle :(


@czuczupikczu: w kato poltora miesiaca temu dostalem czekolade, granole czekoladowa i truskawkowa i maslo orzechowe male xd
to juz bym wolal ciastka i soczek
  • Odpowiedz
  • 1
@anoysath gdzieś czytałem że jak się regularnie oddaje krew to organizm się do tego przyzwyczaja, robisz z nas troszkę kaleką z nadprodukcja krwinek, prawda to?
  • Odpowiedz
@Adicts: prawda. Jak ktoś regularnie oddaje krew to następuje reakcja organizmu, który chce się przygotować do kolejnej donacji i produkuje więcej. W efekcie, jeśli ktoś oddawał krew przez długi czas, a później przestaje z jakiegoś powodu (np. choroba), to mogą być komplikacje jak samoczynne krwawienie albo bóle głowy, zmęczenie itd.
Znam gościa, który właśnie przez żółtaczkę przestał oddawać krew. I jak przyszedł "czas" to sobie sam gonga w nos strzelił,
  • Odpowiedz
@anoysath gdzieś czytałem że jak się regularnie oddaje krew to organizm się do tego przyzwyczaja, robisz z nas troszkę kaleką z nadprodukcja krwinek, prawda to?


@Adicts: Nie. Istnieją choroby związane z nadprodukcją określonych składników krwi, ale nie ma ani danych statystycznych, ani znanych mechanizmów biologicznych, które mogłyby dawać jakiekolwiek przesłanki dla twierdzenia, że wynikają z oddawania krwi.
  • Odpowiedz
@anoysath w Polsce macie sielane z oddawaniem krwi. 2 dni wolnego - wow. W Niemczech nie ma żadnego dnia wolnego, a po oddaniu mogę liczyć na poczęstunek (kawa i ciasto, oraz coś na ciepło), a przy wyjściu stoją dziwne fanty, z których możesz wziąć jeden. Serio dziwne - czerwona kapusta w słoiku, chipsy, małe wino czy p--o.
  • Odpowiedz