Ostatni dzień wyprawy, miał być chillout i spokojna jazda w stronę ostatniego miejsca, ale po pierwszych kilkunastu km na asfaltach, drogach rowerowych i bulwarach, zaczęła się r--ź winiątek. Wypych przez las po drogach jak z wysokich gór, stromych i pełnych luźnych kamieni, by trafić na właściwy szlak, prawie 160 m w górę po szutrach i luźnych kamieniach. Na szczęście widok z klifów na morze trochę
Ostatni dzień wyprawy, miał być chillout i spokojna jazda w stronę ostatniego miejsca, ale po pierwszych kilkunastu km na asfaltach, drogach rowerowych i bulwarach, zaczęła się r--ź winiątek. Wypych przez las po drogach jak z wysokich gór, stromych i pełnych luźnych kamieni, by trafić na właściwy szlak, prawie 160 m w górę po szutrach i luźnych kamieniach. Na szczęście widok z klifów na morze trochę
źródło: 36807
Pobierz







źródło: 1000028528
Pobierz