96 597 + 131 = 96 728
Dziś 5 był wynagrodzeniem na poprzedni dzień z problemami. Widoczki takie, jakie być powinny - białe drogi, winnice, posiadłości na góreczkach, otoczone cyprysami. Podjazdy długie i wymagające, zjazdy też, za to mijaliśmy setki osób jadących Tuskany Trail w przeciwnym kierunku. Od ludzi wyglądających na pro, emerytów rowerowych, ludzi na elektrykach, samotne kobiety i całe ekipy, po turystów. Cześć już widocznie dostała w kość, nie spodziewając
Dziś 5 był wynagrodzeniem na poprzedni dzień z problemami. Widoczki takie, jakie być powinny - białe drogi, winnice, posiadłości na góreczkach, otoczone cyprysami. Podjazdy długie i wymagające, zjazdy też, za to mijaliśmy setki osób jadących Tuskany Trail w przeciwnym kierunku. Od ludzi wyglądających na pro, emerytów rowerowych, ludzi na elektrykach, samotne kobiety i całe ekipy, po turystów. Cześć już widocznie dostała w kość, nie spodziewając






Ostatni dzień wyprawy, miał być chillout i spokojna jazda w stronę ostatniego miejsca, ale po pierwszych kilkunastu km na asfaltach, drogach rowerowych i bulwarach, zaczęła się r--ź winiątek. Wypych przez las po drogach jak z wysokich gór, stromych i pełnych luźnych kamieni, by trafić na właściwy szlak, prawie 160 m w górę po szutrach i luźnych kamieniach. Na szczęście widok z klifów na morze trochę
źródło: 36807
Pobierz