Dlatego właśnie ja jeżdżę "na aptekarza" (czyli sztywno na limicie). Jak mam okazję przyblokować z------------a, to to robię.
@Kotouak: W moim odczuciu to nie zawsze jest mądre. Gdy jakiś idiota podjeżdża Ci tak blisko, że nie widzisz jego reflektorów w lusterku, to fakt, z jednej strony poczucie sprawiedliwości podpowiada żeby mu nie ustępować, ale odpowiedzialność za bezpieczeństwo moich pasażerów każe mi zakończyć taką sytuację tak szybko jak to możliwe.





















Zdania ekspertów są podzielone