Kocham patrzeć na relację mojego męża z synem 🥹 dziecko nie ma nawet dwóch lat, a tata go nauczył kręcić wkrętarką, budują razem tory przeszkód i namioty, razem naprawiają ulubione samochody, wspólnie robią kawę w kawiarce... Gdy mąż wraca z pracy, to dziecko jest przeszczęśliwe - krzyczy wtedy "mama nie! Tata chodź!" i ciągnie swojego ulubionego człowieka na kolejne wspólne przygody 🥹
Dumna jestem że swoich chłopaków, są najlepsi.
#niebieskiepaski
Dumna jestem że swoich chłopaków, są najlepsi.
#niebieskiepaski


































Pisząc ten anonimowy mirko się będe powtarzał, bo niedawano wgrałem coś bardzo podobnego, ale nie wiem czemu na wykopie się szkaluje: chodzenie na divy, wybranie drogi MGTOW po ukończeniu 25 roku życia skoro ta cała "miłość i seks za darmo w związku" to jedna wielka ściema.
Wchodzę na mirkoanonim i zdążyłem przeczytać chyba do dziesięciu wyznań, że faceci się żalą, że życie łóżkowe jest martwe, często nawet od pół roku, seks jest wymuszony w nagordę o niezaangażowanej partnerki. Podobne wyznania czytam na innych forach, że wiele związków przypomina białe małżeństwa. Mało tego, wczoraj czytałem wyznanie, że facet ma żonę i dwójkę dzieci, a żona go zdradzała od roku z kochankiem i chce zabrać dzieci. Czy to jest to wspaniałe życie, którego nie może osiągnąć przegryw? Celibat w związku, albo piekło rozwodu, lub zdrady?
Nie ukrywajmy, chodzenie na divy przy tym to raj na ziemi. Może diva nie jest na twój widok po uszy zakochana, ale jeśli ma dobra opinię, a ty jesteś facetem przynajmniej 5/10 to potrafi przynajmniej perfekcyjnie udawać i masz, owszem, odpłatnie to czego nie ma facet w przeciętnym dorosłym związku.
Pewnie odpalą się zaraz kobity i zaczną kwiczeć, że seks to nie wszystko. Szkoda tylko, że np na facebooku takie mądrości potrafią pisać kobiety po trzydzietsce wygladajace na 50 lat, gdzie libido dawno zgasło, ale gdy były młode pewnie się pruły aż wióry leciały. A jak teraz miejsce intymne na dole przypomina salceson, a góra dwie puste skarpetki to nagle seks nie jest ważny. Dlatego faceci jeśli mają możlwiość biorą młode łanie. Bo nawet jak nie wyglądają jak przysłowioe julki to przynajmniej hormony buzują. Skad to wiem? Majac 27 lat wyhaczyłem na datezone 17latkę, która była po prostu petardą.
Reasumując. Nie mówię, że chodzenie na divy to sukces matrymonialny mężczyzny, bo tak nie jest i nie będę kłamał, ale na pewno dużo większy niż związek z kobietą, która ma libido na poziomie 85 letniej staruszki, lub wydziela seks jak komuniści kartki na artykuły, lub nawet związek, gdzie przekazałeś geny, ale kobieta idzie do kochanka i zabiera twoje dzieci.
@mirko_anonim: Trzeba było tak od razu, a nie całą litanię pisać. Skoro przeszedłeś walidację w ten sposób, że ktoś Cię chciał (pomińmy jakość związku), to teraz możesz zgrywać mądralę i sobie iść na MGTOW i gadać kocapały, że związki są