Pytam się wyjadaczy na siłowni o pomoc i każdy się dziwi i nie wie jakim cudem siadam po ponad 200kg, a w martwym nie daje rady podnieść więcej niż 170kg. Ja już naprawdę mam dość. Zmieniam ilość serii, zmieniam ilość powtórzeń, dodatkowe jakieś ćwiczenia i nic. Zero, zastój jak był tak był, gdzie na innych bojach progres cały czas idzie.
Osoby na moim poziomie wytrenowania i gabarytach w martwym pod 200kg dochodzą, albo
Osoby na moim poziomie wytrenowania i gabarytach w martwym pod 200kg dochodzą, albo












Jak duży wpływ na ćwiczenie pleców ma używanie różnych rączek wyciągów? Badania i opinie mile widziane