dostała 40 zł odszkodowania od Poczty za uszkodzenie przesyłki wartej 1000 zł.

Reklamowanie jakiejkolwiek przesyłki uważam za koszmar, wyjątkowo jednak nie znoszę skostniałego systemu reklamacji Poczty Polskiej. Krajowy operator w mojej opinii zatrzymał się w poprzedniej epoce, nie tylko mentalnie. Potwierdza to historia naszej czytelniczki.
z- 151
- #
- #
- #
- #
- #
- #



















Sam miałem potencjalnie gorsze przejście z pocztą polską. TL;DR: Przesyłka polecona nie dostarczona, zaginiona, wysłane do nadawcy potwierdzenia odbioru bez podpisu odbiorcy.
Co jest złe: jeśli dostaniesz jakiś dokument to zakłada się, że dokument dostarczony ma konsekwencje prawne.
Cała (długa) historia:
Kupiłem i zamówiłem produkt o niedużej wartości (20zł) z wysyłką listem poleconym. Po 2 tygodniach i braku przesyłki zapytałem sprzedającego - dostałem numer listu oraz