Ostatnio mam myśli związane z zyciem i egzystencją człowieka. Mam dobrą, rozwojową prace, zarobki dobre, rodzine, przyjaciół, swoje 4 katy, ale co mnie najbardziej wkurza to to, że człowiek ciagle za czymś goni. Z--------a się x lat żeby mieć super auto, dom, mieszkanie etc. często wszystko na kredyt. Co mi po tym, że będę bogaty jak za x lat to wszystko będzie guzik warte ? Przykład jak ten Passat ze zdjęcia. Kiedyś
Wannababcie via iOS



















Pracuje jako #serwisant co wiąże się z duża ilością czasu poza domem i wyjazdów. Dotychczas zawsze (poprzednie prace) pracowałem w siedzibie firmy, od jakiegoś roku (obecna praca) pracuje mobilnie i moje życie pogorszyło się. W skrócie:
Ryczaltowany czas pracy; nieważne ile godzin pracuje u klienta, płatne mam tak samo co znaczy, ze nie mam płatnych
Ryczałt to można na b2b liczyć, bo wtedy sam przewidujesz potrzebny czas i dodajesz zapas by wyjść na swoje.
Na etacie wszystko ma być zapłacone i zapewnione przez pracodawcę. Inaczej to niewolnictwo. Tym bardziej w ciągłych delegacjach.