Szedł garbaty facet w nocy przez cmentarz i pojawiła się przed nim zjawa i się pyta
-co masz?
-ja nic nie mam, tylko ten garb.
-oddawaj.
No i garbaty się wyprostował. Spotkał po kilku dniach swojego kulawego kolegę i opowiedział o zajściu.
-co masz?
-ja nic nie mam, tylko ten garb.
-oddawaj.
No i garbaty się wyprostował. Spotkał po kilku dniach swojego kulawego kolegę i opowiedział o zajściu.




































źródło: IMG_2459
Pobierzźródło: IMG_3873
Pobierzźródło: comment_1663877672CarkwiDfBgzuS3U9VyzkHN
Pobierz