Wpis z mikrobloga

Mireczki, zrobiłem sobie domowy FlightRadar na biurko i wrzucam, bo może komuś też się przyda.

Sytuacja znana: coś przelatuje nisko nad chatą, człowiek odpala apkę w telefonie, a tam reklamy, konto premium i "kup subskrypcję żeby zobaczyć wysokość". Stwierdziłem, że nie, i napisałem własny soft na gotową płytkę ESP32 z dotykowym ekranem 7 cali (Waveshare, ~190 zł w Botlandzie czy Kamami, do tego obudowa z drukarki albo z allegro). Nic nie trzeba lutować.

Co to robi: stoi na półce i pokazuje na żywo wszystko co lata w promieniu 100 km (regulowane). Lista z logo linii i typem maszyny, po kliknięciu pełne info: skąd dokąd leci, ile procent trasy za nim, o której wyląduje, godziny lokalne na obu lotniskach, zdjęcie konkretnego egzemplarza. Jest widok radaru na tle prawdziwej mapy, mapa całej trasy lotu i wygaszacz, który po paru minutach sam włącza pełnoekranową mapę nieba z wszystkimi samolotami. Wygląda to lepiej niż niejedna ramka ze zdjęciami.

Dla bardziej wkręconych: podpowiada w którym kierunku i jak wysoko nad horyzontem szukać maszyny na niebie, a jak coś ciekawego ma przelecieć prawie nad głową, wysyła powiadomienie na telefon kilka minut wcześniej. Wojsko i grubszy sprzęt (A380, An-124, C-17) podświetla samo. Statystyki prowadzi: ile unikalnych maszyn dziennie, jakie linie najczęściej, rekordy wysokości i prędkości. Kto ma Home Assistanta, podepnie przez MQTT. Kto ma własną antenkę ADS-B na malince, może czytać dane prosto z niej.

Najlepsze: zero abonamentów, zero kont, zero kluczy API. Dane lecą z darmowych społecznościowych źródeł (airplanes.live i podobne, czyli to co zbierają ludzie z antenkami na balkonach). Całość open source na MIT.

I teraz uwaga, bo wiem co zaraz napiszecie: "kolejny projekt z githuba którego nie da się skompilować". Nie tym razem. Zrobiłem stronę, z której flashuje się płytkę bezpośrednio z przeglądarki: podpinasz USB, klikasz Install w Chrome, po kilku minutach działa. Potem wybierasz WiFi na ekranie dotykowym i tyle, lokalizację wykrywa samo. Aktualizacje później można robić przez przeglądarkę, bez kabla.

W aplikacji do wyboru język polski i angielski.

Film jak to wygląda i działa: https://streamable.com/zuq3kw
Flasher: https://theqkash.github.io/esp32flight/
Kod: https://github.com/theqkash/esp32flight

Jakby coś nie działało albo czegoś brakowało, piszcie śmiało, rozwijam to na bieżąco.

#elektronika #diy #lotnictwo #esp32 #majsterkowanie #chwalesie #tworczoscwlasna
theqkash - Mireczki, zrobiłem sobie domowy FlightRadar na biurko i wrzucam, bo może k...

źródło: esp32

Pobierz
  • 260
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 254
@telemach20: trochę interesuje, czasem latają bardzo ciekawe rzeczy, czasem latają nisko. A poza tym to na co dzień wygląda jak zwykły zegarek z dodatkową funkcją ;-) Jak potrzebujesz więcej się dowiedzieć to klikasz i widzisz.

Na bardziej specjalistycznym forum pytali mnie czy statki też mogę tak monitorować bo kilka osób potrzebuje, także wiesz ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@Immortale mam zasilacz z czarnej listy, przepraszam
theqkash - @telemach20: trochę interesuje, czasem latają bardzo ciekawe rzeczy, czase...

źródło: IMG_0563

Pobierz
  • Odpowiedz
  • 33
@szejas: Ale nie challenguj mnie bratku ( ͡° ͜ʖ ͡°) Bo jeszcze zrobię.

@awe-spam UI składałem od razu na urządzeniu, bo na takim sprzęcie makieta i tak kłamie: co innego widać na ekranie komputera, a co innego na 7-calowym panelu z metra odległości.

Największy
  • Odpowiedz
  • 6
@arbadakarba: Technicznie da się: to ta sama rodzina układów (ESP32-S3) i cała warstwa danych by się przeniosła. Problem w tym, że interfejs jest projektowany pod duży ekran dotykowy 800x480, a Cardputer ma 240x135 bez dotyku, więc UI trzeba by napisać od nowa jako osobną, okrojoną wersję (lista lotów + szczegóły + prosty radar, sterowanie klawiaturą). Na liście tego nie mam, ale jak temat wróci częściej, to kto wie. Załóż issue
  • Odpowiedz
  • 1
@awe-spam: Nie używałem, projektowałem bezpośrednio na sprzęcie: soft ma endpoint HTTP, który zwraca zrzut ekranu, więc pętla wyglądała tak: zmiana w kodzie, flash, curl po screena, ocena na komputerze. Przy layoutach zależnych od prawdziwych danych (długości nazw miast, liczba samolotów na liście) symulator i tak by mnie nie uratował, bo najwięcej poprawek wychodziło dopiero na żywych lotach. Ale do szybkiego sprawdzenia "czy taki układ w ogóle ma sens w tej
  • Odpowiedz
  • 10
@sruba_m3: Nie schowają, a ilość ich raczej się powiększa. Jako że to wyświetla przede wszystkim dane z Twojej okolicy, to możesz również sam postawić ADS-B u siebie i podłączyć moją aplikację bezpośrednio do swojego ADS-B. Aplikacja jest na to przygotowana.
  • Odpowiedz
  • 1
@hrumque: Nie używam już ani jednego ani drugiego generalnie, ale mugole zwykle używają wiadomo czego. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Ale tak, znam narzędzia i wiem do czego mogą służyć, natomiast potrzebowałem nieco innego widoku i powstał taki oto "zegarek" na biurko. :)
  • Odpowiedz
@theqkash: bardziej mi chodziło o źródło (otwarte) danych, które można sobie już po swojemu dowolnie wyświetlić. adsbexhange jest opensourcowym projektem publicznym, więc nie problem się wygodnie podpinać...
  • Odpowiedz
  • 24
@hrumque: Z ADSBexchange jest jeden haczyk: open source jest ich soft, ale API do danych jest płatne. Darmowe jest tylko dla feederów, a podpinanie się pod endpointy ich mapy łamie regulamin. Dlatego używam airplanes.live (projekt społeczności, która odeszła z ADSBx po sprzedaży, z darmowym API) i adsb.lol (otwarte dane na ODbL). Natomiast jak ktoś feeduje ADSBx własnym odbiornikiem, to mój soft podepnie się bezpośrednio pod jego urządzenie, bez internetu w
  • Odpowiedz