Teściu przyjechał w odwiedziny i jeździliśmy razem na działkę itp. i pierwszy raz się zebrałam w sobie i powiedziałam, że jak chce jechać w moim samochodzie, to musi zapiąć pasy. On z tych, co nie zapinają, bo ma zaświadczenie od lekarza! (załatwił se od dentysty zaświadczenie, boki zrywać).
I powiedziałam, że jak chce jechać z nami, to ma pasy zapiąć, a jak nie chce, to niech jedzie innym samochodem.(Dosłownie
niebieski prowadzi samochód i wozi ojca z odpiętymi pasami?
@hitxol: Się zdarzyło. Ogólnie teściu jest samodzielny i mieszka daleko, rzadko się widzimy, a jeszcze rzadziej jeździmy razem samochodem. No ale jednak się zdarza czasem, ale już sytuacja wyklarowana.
"Solaris" ukazała się 65 lat temu. Pozostaje nie tylko sprawnie napisaną klasyką SF z intrygującą fabułą osadzoną na odległej, obcej planecie zalanej "rozumnym oceanem", ale jest też traktatem o ludzkości, Wszechświecie i nauce. Podkreśla to nowa inscenizacja powieści w Teatrze Polskim we Wrocławiu.
@Anomalocaracid: Dla mnie już spoiler, bo nie wiedziałam że to książka o tym, że człowiek wraca z gwiazd i nie może się odnaleźć w obecnym świecie. A teraz już to wiem, nawet zanim sięgnęłam po książkę.
Ale ja to nawet nie czytam opisów w tyłu książek, ani nie oglądam trailerów filmów przed obejrzeniem filmu. Ostatnio obejrzałam Powrót Odyseusza i później (z ciekawości) trailer - przecież w
@CrokusYounghand: Ale fajne, ja to lubię jak na szkliwach coś się dzieje :) Chociaż jednolite też mają swój urok. W sumie i jednych i drugich używałyśmy, a każde do czego innego. Z resztą każde się inaczej zachowywało, więc najpierw trzeba było dobrze poznać każde ze szkliw, żeby wiedzieć do czego można użyć. Czizas jak ja tęsknię za gliną. Mało co w życiu mi tyle radości przynosiło. No jeszcze może wyszywanie
Mam fobie przed sraniem poza domem. Kiedyś jak srałem u kogoś w gościach, to spłuczka nje działała, a g---o pływało. Musiałem się ratować jakimś wiadrem, albo już nie pamiętam czym. Do dziś mam zatwardzenie na samą myśl srania poza domem #przegryw
@Esior: @Defined @cielak44 Ja to miałam nawet tak z sikaniem. O dwójeczce to wgl nie było mowy. Nawet siku jak szłam to po malutku, po cichutku, po ściance, żeby niedajboże nie było słychać, i żeby ktoś nie pomyślał, że tam ktoś SIKA. I pamiętam ze dwa razy się zdarzyło, że do łazienki weszła szkolna sprzątaczka i był słychać jak po prostu usiadła i zaczęła sikać jakby jutra miało
Dziś przychodzę z pytaniem, uczę się różnych metod i trochę eksperymentuje. Co sądzicie o grzywie lwa? Mam mieszane uczucia bo nie da się chyba zachować 100% realizmu i trzeba to zrobić w jakimś stylu. Pomijam generowanie włosów bo to z myślą o druku 3d
@gorzki99: o to jak trudniejszy i urealniony to ja nie chce xD wychodzę z założenia, że mam tyle stresów w życiu realnym, że gra to na być przyjemność, a nie wyzwanie. Więc gram na pokojowym, dużo kopie, dużo handluje, trochę buduje i wyżywam sie w kwestii zbieractwa (ilości pełnych skrzyń w mych magazynach nie policzy nikt ;)). Na być słodko, kolorowo, bezpiecznie.
ja to bym Ci polecił wziąć firmę do SSO, tylko sprawdzoną, a nie najtańszą z OLX.
@sprayy: mi się MARZY ekipa od SSO. Miałam już ekipę - zrobili fundamenty, s--------i i uciekli. Przyszedł Kazimierz na ratunek (on sam by mi ten dom postawił!). Nie poszło.
A ja tak bardzo bym chciała właśnie mieć ekipę, zapłacić i się nie martwić. No tylko znowuż nie ma gwarancji, nawet jak zapłacisz, że nie
Masz tu książkowy przykład potencjalnej oszczędności która kończy się poświęceniem czasu i zdrowia. A wystarczyło wynająć wiązarkę do zbrojeń i tą robotę obskoczyć w jeden - dwa dni wydając pewnie z 300 zł na wynajem sprzętu
@ATAT-2: Ja myślałam o wiązarce, nawet znalazłam niedaleko do wynajęcia, ale tak popatrzyłam na zdjęcia i wiedziałam, że ja będę to robić i już miałam wizję dźwigania ciężkiego narzędzia tysiące razy. Wiesz, może i
jak już chcieliście sami robić to bierze się najprostszy projekt, prostokąt i wiązary bez słupów, stropów, belek itp. I nie buduje się domu mazeń, tylko dostosowany do budżetu oto
@appmstt: Ależ taki był plan :D Jaki prostszy dom może być niż stodoła? Na bazie prostokąta, dach prosty, dwuspadowy.
Ani ja, ani Niebieski się na tym kompletnie nie znaliśmy. Zapytać by można to po co za cholere się za to braliśmy w
@siepan: A żebyś wiedział xD A jak się na boga zaklinał od samego początku, że jest człowiekiem wierzącym, katolikiem, co niedzielę do kościoła chodzi i to znaczyć miało że jest człowiekiem uczciwym i nie oszukuje :D Ano tak właśnie tak.
Nie pójdzie. Ciężko się tego oduczyć jak się zawsze chce robić samemu, ale budowa SSO to nie jest robota na jedną czy dwie osoby, jeśli chcesz coś zbudować a nie budować.
@pietryna123: Ech no ja też mam takie wrażenie. Kiedy myślę o kolejnych etapach co nas czekają (stawianie szalunków pod strop, zbrojenie tego, szalowanie wieńca, zalewanie, głupie zaszalowanie i uzbrojenie schodów itp) to mi się zimno robi. Niebieski nie wie
Załączam ukonczony model robotnicy/żołnierza Dorylus wilverthi.
Jak powstaje taki model? Posługuje się elektronicznym piórem i ekranem dotykowym. Wygląda to dość podobnie do lepienia z gliny/plasteliny z tą różnicą ze uzywa się wspomnianego e - pena.
@PWRXerXes: Jako gliniarz z kilkuletnim doświadczeniem ośmielam się "zesrać". Proszę nie porównywać stawiania kresek na ekranie z lepieniem z gliny / rzeźbieniem w glinie.
Już w poprzednim wpisie chciałam wytoczyć incydent kałowy, jednak się powstrzymałam. No ale dziś nie wytrzymałam :P
Nie mówię, że to co robisz nie jest rodzajem sztuki, bo jest. Nie każdy umie coś takiego tworzyć. No ale porównywanie tego do lepienia? Zabolało. Bo w pamięci mam
czepiasz sie chlopaka, bo nie masz zdolnosci manualnych? :D eh te dziewczyny od lepienia garnuszkow. Rzezbienie w glinie zawsze przypominalo mi przedszkolne zabawy z plastelina.
@Casuel: Niee, w żadnym wypadku. Zdolności trochę mam - z gliną pracowałam zawodowo przez kilka lat :D I też miałyśmy min zabawę z dziećmi z przedszkola obok hihi. Dzieciaki to uwielbiały i ja też.
@PWRXerXes Niestety już nie pracuję z gliną, chociaż bardzo tego żałuję. Wyrzucili
nie o takie poznawanie się mi chodziło, sam mam bombelka i żonę. Chodzi o zapoznanie w ramach wspólnego hobby - gliny. Wymiana doświadczeń, know how etc
@PWRXerXes: Rozumiem, cieszę się. W takim razie jeśli będziesz miał jakieś pytania odnośnie gliny, zapraszam. Tylko że ja już trochę zardzewiałam :)
Gość z serwisu tłumaczy dlaczego sprzęt tej firmy staje się nieopłacalny w naprawie po gwarancji i czym różni się w tym od konkurencji. Generalnie, inna urządzenia da się naprawić wymieniając jedną część w rozsądnych pieniądzach, w tym trzeba wymienić cały podzespół.
Kurczę, szukam własnie takiego gifa z milwaukee co ktoś stawia na brzegu samochodu i ona spada i sie okazuje że to byl koszmar wkrętarki i się obudziła ;)
Nie polecam sklepu sznureczkowo :( Zamówiłam akcesoria do robienia makram i w paczce nie było kilku rzeczy. Napisałam do nich trzy maile na przestrzeni paru dni (pierwszy 22.11, zaraz po otrzymaniu paczki, a ostatni 26.11), wszystkie bez odpowiedzi.
Dzwoniłam również 26.11 i usłuszałam, że mają braki kadrowe i że nie ma kto odbierać maili i żebym smsem napisała do nich o co chodzi. Tak też zrobiłam. Również cisza.
Jak co roku wystawiamy ręcznie haftowany obraz na aukcje WOŚP. W zeszłym roku udało się dostać na główną i uzbierać 5200 zł! Tym razem nie mogłem wykupić promowania na allegro - szkoda, liczę na was, że aukcja trafi do jak największej liczby osób.
@Afrobiker: Szczyptę... bombelek mój był bardzo "chory" w poniedziałek rano. Cały weekend zdrowiutki i wesoły, a w poniedziałek rano pomyśleć można, że mieszkamy na oddziale dla gruźlików. Powiedziałam mu, że to tak nie działa, więc zapytał, że gdyby kasłał też w weekend to by do szkoły nie poszedł??? I tak go lubię ;)
Oglądając efekt pracy rąk Piotra można się przenieść do odległych galaktyk albo na łąkę pełną kwiatów. Niezwykłe wzory mocno pobudzają wyobraźnię. Piotr Sidor ceramiką zaraził się 4 lata temu. Mężczyzna przyznaje, że ta pasja pochłonęła go całkowicie, Każdy projekt, czy pomysł powstaje w wyobraźni.
Teściu przyjechał w odwiedziny i jeździliśmy razem na działkę itp. i pierwszy raz się zebrałam w sobie i powiedziałam, że jak chce jechać w moim samochodzie, to musi zapiąć pasy.
On z tych, co nie zapinają, bo ma zaświadczenie od lekarza! (załatwił se od dentysty zaświadczenie, boki zrywać).
I powiedziałam, że jak chce jechać z nami, to ma pasy zapiąć, a jak nie chce, to niech jedzie innym samochodem.(Dosłownie
źródło: s
Pobierz@onepnch: o hui, wykop zawsze w formie widzę xD
@klapektarasa: to prawda, wolałabym jednak, żeby i nas nie zabrał przy okazji ;)
@hitxol: Się zdarzyło. Ogólnie teściu jest samodzielny i mieszka daleko, rzadko się widzimy, a jeszcze rzadziej jeździmy razem samochodem. No ale jednak się zdarza czasem, ale już sytuacja wyklarowana.