Dziś, po 21 latach wiernej służby, odszedł mój legendarny kabelek od #blackberry
Ładował wszystko, co tylko miało odwagę się podłączyć — od telefonów, przez mp3-ki, aż po te dziwne lampki USB, które świeciły tylko na czerwono.
Telefon-matka już dawno przebywa w krainie wiecznych smartfonów, gdzie sygnał jest zawsze pełny, a bateria nigdy nie pada.
On jednak trwał… niezłomny, poobcierany, lekko nadgryziony zębem czasu (i kota).
















Chodzi zapewne o sztuki ''Król szczurów'' i ''Oswajanie Pjotera''.
@michalxd21: Amatora aż miło posłuchać. AI sobie możesz w dupę wsadzić, chyba że masz 6 lat i nagrywasz robloxy na YT.
Pomijam fakt finansowania nierentownych podcastów, ale akurat tematy dźwiękowe to niezła skarbonka. Jeżeli plan zakładał kupienie sprzętu, wynajęcie sali i dostosowanie jej do poziomu studia radiowego to z tych 30K na waciki mogło nic nie zostać. Ale tak jak wspomniałem na początku dawanie kasy nowicjuszowi na