Wpis z mikrobloga

Właścicielka mieszkania mi umowę wypowiedziała, bo potrzebuje pokoju dla kogoś z rodziny. Więc dzwonie na ogłoszenie pod wynajem kawalerki i odbiera babka z biura nieruchomości, no i mi tam opowiada o mieszkaniu, a na koniec mówi że jeszcze jednorazowa opłata dla biura 400 zł.

[ja] Ale za co te 400?
[ona] za przygotowanie umowy i takie tam formalności
[ja] ale ja pani nie wynajmuje, tylko właściciel
[ona]<oburzenie> no jak mnie pan nie wynajmuje, jak ja panu mieszkanie pokazuje
[ja] nie zapłacę tych 400 zł, jak to warunek konieczny to rezygnuje
[ona] no dobra, to nie jest konieczna ta opłata

no suka chciała mnie okraść w biały dzień xD #nieruchomosci #wroclaw
  • 56
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1290
K---a co kolejny telefon to lepszy... Kawalerka nie ma kuchni, ale jest jedna ogólno dostępna kuchnia - do której ma dostęp 17 innych kawalerek pod wynajem krótkoterminowy xDDDDDDDDDDDD
  • Odpowiedz
@Samariel: ehhhh tyle razy to przerabiałem. Najlepsze są ogłoszenia gdzie czytasz że prowizja dla biura to miesięczny czynsz najmu xDD. Człowiek chce się przeprowadzić a tu nagle strzał w potylicę: 3000 zł pierwszy miesiąc + 1000 zł czynsz do administracji + 3000 zł dla tych złodziei za otworzenie drzwi no i oczywiście kaucja która wynosi zazwyczaj 1 albo 2 krotność czynszu. Kraj nie dla ludzi....
  • Odpowiedz
  • 78
@Samariel: najlepsze (lub najgorsze) jest to ze przeciez wlasciciel tego mieszkania jej placi zeby znalesc najemce xD a taka pinda mu odrzuca najemcow xD
  • Odpowiedz
K---a co kolejny telefon to lepszy... Kawalerka nie ma kuchni, ale jest jedna ogólno dostępna kuchnia - do której ma dostęp 17 innych kawalerek pod wynajem krótkoterminowy xDDDDDDDDDDDD


@Samariel: Prawie jak akademik, tylko, że drożej ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@Samariel: Trochę offtopic, bo sprawa tyczy się kupna nieruchomości. W głowie mi się nie mieści, że agenci biorą 2-5% wartości nieruchomości przy kupnie. Czyli za co? Za ewentualne pokazywanie ofert, negocjacje cen i obecność u notariusza? To jest realnie kilkadziesiąt tysięcy za bardzo mały nakład pracy. Ten kto korzysta z agenta przy kupnie nierucha jest nieskończonym frajerem, A sporo ludzi daje się na to łapać.

Ale czy jest alternatywa? Jest.
  • Odpowiedz
Kawalerka nie ma kuchni, ale jest jedna ogólno dostępna kuchnia - do której ma dostęp 17 innych kawalerek pod wynajem krótkoterminowy xDDDDDDDDDDDD


@Samariel: Brzmi jak zagrożenie pożarowe w postaci janusza który w domu jednorodzinnym nieoficjalnie zrobił 17 mieszkań.

Warto zgłosić żeby tragedii nie było.
  • Odpowiedz
jeszcze jednorazowa opłata dla biura 400 zł.


@Samariel: To ci szczerze powiem że i tak ci mało powiedzieli. Zazwyczaj to chcą kwotę jednego czynszu, czyli może i 4 tysiące wyjść, dolicz sobie do tego czynsz i kaucje i nagle żeby się przeprowadzić potrzeba mieć 12 tys. Pośrednicy to zaraza, jak nie rozmawiam z właścicielem to od razu się rozłączam.
  • Odpowiedz
Wrocław ma giga odklejkę na wynajmie i nieruchomościach ogólnie, Miasto coraz gorsze jest nie lepsze przez ostatnie parę lat. Też przerabiam obecnie szukanie i rozważam katowice/rzeszów już powoli
  • Odpowiedz
@Samariel: jak szukałem mieszkania w czasach wysokich stóp gdy za bardzo nie schodziły to z każdym pośrednikiem tak jechałem, a wtedy to nie trzeba było nawet żadnych nacisków, bo oni by swoją duszę oddali byleby ktoś kupił mieszkanie xD Generalnie od razu mina zbitego psa jak powiedziałeś że no spoko jesteś gotów kupić ale bez żadnych opłat dla biura bo biuro to niech się z obecnym właścicielem dogaduje xD no
  • Odpowiedz